"Pomnik powstanie, a dla naprawienia błędu nadleśnictwo będzie współfinansować jego budowę" – napisał na Twitterze Michał Woś.
Wniosek w sprawie uczczenia bitwy Brygady Świętokrzyskiej NSZ z oddziałem Armii Ludowej i grupą sowieckich skoczków spadochronowych w Rząbcu złożyło Stowarzyszenie Lokalni Patrioci. Nadleśnictwo Włoszczowa wydało negatywną decyzję.
– napisał w liście adresowanym do stowarzyszenia Artur Ratusznik, nadleśniczy Nadleśnictwa Włoszczowa.
Odpowiedź nadleśnictwa została opublikowana w sieci. "Coś absolutnie niewiarygodnego" – komentował sprawę Jan Józef Kasprzyk, szef Urzędu ds. kombatantów i osób represjonowanych.
W sprawie interweniował minister środowiska Michał Woś:
W Rząbcu w miejscu bitwy #BrygadaŚwiętokrzyskaNSZ z sowietami i ich pachołkami pomnik powstanie, a dla naprawienia błędu nadleśnictwo będzie współfinansować jego budowę.
— Michał Woś (@MWosPL) July 27, 2020
W tej sprawie @LPanstwowe wszczęły postępowanie wyjaśniające.
Cześć i chwała bohaterom! https://t.co/0hgtX335N7
8 września 1944 r. pod Rząbcem doszło do potyczki pomiędzy oddziałem Armii Ludowej i grupą sowieckich skoczków spadochronowych a oddziałem Brygady Świętokrzyskiej Narodowych Sił Zbrojnych. Starcie wygrali żołnierze NSZ.
W roku 1952 roku, w 10. rocznicę powstania Polskiej Partii Robotniczej, w miejscowości ustawiono pomnik, który był poświęcony Armii Ludowej i Sowietom. Oburzenie budził napis, według którego żołnierze Brygady Świętokrzyskiej Narodowych Sił Zbrojnych to oddział zbirów wysługujących się hitlerowskiemu okupantowi, który podstępnie napadł na partyzantów radzieckich i oddziały Armii Ludowej.
W styczniu 2014 skandaliczny pomnik został zdewastowany. Jednak lokalne władze usunęły zniszczenia monumentu. W nocy z 11 na 12 września 2016 pomnik zdewastowano po raz kolejny. Po sądowym procesie, w 2018 roku, troje sprawców zniszczenia pomnika zostało uniewinnionych przez Sąd Rejonowy we Włoszczowie. W obronie oskarżonych o wandalizm wystąpił wówczas Instytut na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris.
W marcu 2018 roku w związku ustawą dekomunizacyjną dotychczasowe tablice zastąpiono nową inskrypcją, na której widniał napis:
Instytut Pamięci Narodowej uznał jednak, że inskrypcja "w sposób oczywisty upamiętnia wydarzenie, które miało miejsce na tym terenie". Argumentowano, że oddział Armii Ludowej wsparty przez Sowietów wziął do niewoli kilku żołnierzy NSZ, a dowództwo Brygady Świętokrzyskiej ruszyło na odsiecz. IPN wskazał również, że nowa tablica "nie zmienia przeznaczenia pomnika, który wciąż upamiętnia sowieckich funkcjonariuszy grupy dywersyjno-wywiadowczej".
W kwietniu 2018 pomnik został zdemontowany przez jego dotychczasowych opiekunów - Stowarzyszenie Spadkobierców Polskich Kombatantów II Wojny Światowej.