Wśród 47 chorych na COVID-19 w regionie jest także pięć osób z personelu bydgoskiego Szpitala Uniwersyteckiego nr 2 im. dra Jana Biziela.
Pierwszy przypadek zakażenia nowym koronawirusem pracownika bydgoskiego szpitala potwierdzono w piątek.
"Zakażenie jednej osoby z kliniki neurochirurgii potwierdził wynik testu na obecność wirusa SARS-CoV-2. Dlatego konieczne było wszczęcie dochodzenia epidemiologicznego"
- powiedziała rzeczniczka prasowa szpitala uniwersyteckiego Kamila Wiecińska. Chodzi o lekarkę z tego szpitala.
Sanepid zlecił przebadanie wszystkich pracowników kliniki oraz osób mających z nimi kontakt. Wynik dodatni badania uzyskano u kolejnych czterech osób. Rzeczniczka szpitala nie podała, jakie funkcje w szpitalu pełni pięć zakażonych osób, ale udało się ustalić, że chodzi o trzy osoby z personelu medycznego i dwie z obsługi sekretariatu.
"Ta sytuacja powoduje, że przyjęcia do kliniki zostały wstrzymane. Pacjenci, którzy przebywają już na oddziale, oczywiście nadal mają zapewnioną opiekę" - wskazała Wiecińska.
Dodała, że szpital już wcześniej zawiesił planowe przyjmowanie pacjentów z uwagi na epidemię.
"Przyjmowani są pacjenci w poważnych przypadkach. Szpital działa, ale z uwagi na mniejszą liczbę osób chorych w nim przebywających także personelu na oddziałach jest mniej. Wszyscy lekarze są pod telefonami w razie sytuacji nagłej, ale jednocześnie pracuje na oddziałach tylko niezbędne grono, żeby niwelować możliwości zakażenia większej liczby osób z personelu medycznego. Taka izolacja jest w tym czasie bardzo wskazana i niezbędna"
- podkreśliła Wiecińska.