Opowieści Jerzego Grunwalda o tym, jak wyglądają opanowane przez islamistów miasta, to sceny mrożące krew w żyłach. A historia jego życia to opowieść muzyka rodem z Polski, który sprzedał na Zachodzie największą ilość płyt, o czym w Polsce mało kto wie, bo choć robił karierę w Stanach Zjednoczonych czy Szwecji, to podbił nieznany nam rynek azjatycki.
W UE mają demokrację, my mamy wolność
O rządach PiS i atakowaniu ich w UE mówi:
Oni w Europie może i mają demokrację, ale my mamy w Polsce wolność, swobodę wypowiedzi. Gdyby u nas wygrała inna opcja polityczna, na pewno nie byłoby mnie w Polsce.
W Szwecji trafił do aresztu, bo jego kolega miał na samochodzie naklejkę „Ostatni Szwed zabiera flagę”. Grunwald został uznany za… szwedzkiego nacjonalistę.
Nie mam nic przeciwko uchodźcom. Sam byłem emigrantem, ale to miało zupełnie inny wymiar. Byłem człowiekiem, który się zaaklimatyzował, zintegrował, płacił podatki, nauczył się perfekt języka szwedzkiego, byłem częścią tego społeczeństwa. Tymczasem teraz każą nam się integrować z kulturą opóźnioną w rozwoju, która nienawidzi naszej cywilizacji – wyjaśnia.
W latach 70. jako idol nastolatek z zespołu „En Face” wyjechał na dwa tygodnie na Zachód. Wrócił po… 43 latach. W Ameryce w Nowym Jorku, San Diego i Los Angeles. Poznał czołowych amerykańskich muzyków i samego Davida Fostera, któremu zostawił swoje nagrania.
Polak, który odmówił Davidowi Fosterowi
W tym czasie ożenił się ze Szwedką i postanowił przenieść się do jej ojczyzny. Gdyby byli spakowani i czekali na taksówkę na lotnisko, zadzwonił… Dawid Foster, człowiek, który wylansował takie gwiazdy jak Whitney Houston, Mariah Carey czy Céline Dion, o którym mówiono, że wszystko co bierze do ręki, zamienia w złoto.
W słuchawce usłyszał:
Tu David Foster, słuchaj, musisz być o 16-stej w studio w Hollywood. Piszesz piosenki, masz bardzo fajny głos, dykcja angielska taka sobie, ale poradzimy sobie z tym, weźmiesz kilka kursów i zrobimy twoją płytę.
Jaka była jego reakcja?
Zamarłem, byłem wręcz rozbity, zaszokowany. David, ja właśnie wyjeżdżam na lotnisko z moją żoną, moja przygoda w Ameryce się skończyła – odpowiedział najpotężniejszemu promotorowi świata.
Wybrał miłość…
Słucha George, pamiętaj że tym zakątku świata jest jedna kość i 150 tysięcy psów. I ja daję tę kość, nie zmarnuj tej szansy, bo ona może się już nie powtórzyć – odpowiedział David Foster.
W Szwecji stał się znanym artystą, a furorę zrobił w Japonii, Korei Południowej, Malezji czy Honkongu. Dziś chce wrócić na polską scenę.
O wojnie z islamem i całym swoim barwnym życiu opowiada poniżej w „Wywiadzie z chuliganem”.