W kwietniu tego roku łodzianami wstrząsnęła informacja o znalezieniu noworodka w pustym garażu w łódzkiej dzielnicy Bałuty. Mężczyźni usłyszeli coś w rodzaju skowytu i pisku. Okazało się, że to noworodek. Na miejsce przyjechała policja, która wylegitymowała mężczyzn. Funkcjonariusze szybko skuli pana Łukasza i zabrali do radiowozu, ponieważ okazało się, że nie odbył zaległej kary sześciu miesięcy pozbawienia wolności. Chodziło o zniszczeniu mienia ruchomego.
Koledzy pana Łukasz w rozmowie z „Dziennikiem Łódzkim” opowiedzieli, że na cześć uratowanej dziewczynki posadzili drzewo. Czekają na jego wyjście z więzienia, aby móc wspólnie przekazać jej w prezencie wielkiego misia.
Sąd nie uwzględnił wniosku adwokata Tomasza Barańskiego, który reprezentuje pana Łukasza, o zwolnienie go na czas rozpatrzenia wniosku o zamianę kary na dozór elektroniczny. Sprawa przeciągnęła się też m.in. w wyniku nieporozumienia. Narzeczona pana Łukasz nie odebrała bowiem telefonu od kuratora sądowego, który miał przeprowadzić wywiad środowiskowy.
Jak powiedział portalowi niezalezna.pl adwokat Tomasz Barański, nie ma jeszcze terminu posiedzenia sądowego, na którym sąd może orzec o odbywaniu kary w systemie dozoru elektronicznego. Wiele będzie zależało od wywiadu kuratorskiego.
Jak przekazała nam Monika Pawłowska-Radzimierska, rzecznik prasowy ds. cywilnych Sądu Okręgowego w Łodzi, „sprawa jest na etapie gromadzenia dokumentów niezbędnych do podjęcia decyzji w przedmiocie udzielenia zezwolenia na odbycie przez skazanego kary pozbawienia wolności poza zakładem karnym w systemie dozoru elektronicznego”.
„Po uzyskaniu informacji, że warunki techniczne nie stoją na przeszkodzie udzieleniu zezwolenia na odbycie kary pozbawienia wolności w systemie dozoru elektronicznego, w dniu 7 maja 2025 roku Sąd zlecił kuratorowi przeprowadzenie wywiadu środowiskowego w miejscu, które obrońca wskazał jako miejsce wykonywania kary w SDE. Kurator nie mógł przeprowadzić wywiadu z uwagi na niemożność skontaktowania się z osobą, którą we wniosku wskazano jako osobę do kontaktu, przebywającą w tym miejscu. W dniu 6 czerwca 2025 roku Sąd Okręgowy wezwał obrońcę skazanego do uzupełnienia w terminie 7 dni braków formalnych poprzez podanie numeru kontaktowego telefonu do osoby przebywającej w miejscu, gdzie kara ma być wykonywana – w celu umożliwienia przeprowadzenia wywiadu przez kuratora. W dniu 9 czerwca 2025 roku Sąd ponowił wniosek o sporządzenie wywiadu przez kuratora, wskazując jednocześnie numer kontaktowy do obrońcy. Zarządzeniem z dnia 30 czerwca 2025 roku ponaglono kuratora o sporządzenie wywiadu. Termin posiedzenia w tej sprawie zostanie wyznaczony niezwłocznie po uzyskaniu wszystkich niezbędnych dokumentów.” – czytamy w wiadomości od rzecznik Moniki Pawłowskiej-Radzimierskiej.
Jak przekazał nam mecenas Barański, kurator wykonał czynność 18 czerwca. Oznacza to, że mimo to aż do 30 czerwca nie przekazał do sądu sporządzonego wywiadu, który otworzyłby drogę panu Łukaszowi do wyjścia z więzienia.