Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Ukrainka, która przybyła do Poznania: "To jak w jakimś złym filmie"

- Jeszcze tydzień temu siedzieliśmy w domu na kanapie. Dziś jesteśmy tutaj, a jutro? Nie wiemy, co będzie jutro – powiedziała jedna z ukraińskich kobiet, która w punkcie recepcyjnym w Poznaniu próbowała "zaplanować" najbliższe dni swoje i dwóch swoich córek.

Autor:

Punkt recepcyjny dla uchodźców z Ukrainy w Poznaniu działa od poniedziałku na terenie Międzynarodowych Targów Poznańskich. Jest nieopodal dworca Poznań Główny, gdzie od soboty funkcjonuje punkt informacyjny. Przy wejściu na teren MTP powiewają flagi Polski, Ukrainy i Poznania.

Punkt na MTP działa całodobowo. Uchodźcy mogą tu zjeść ciepły posiłek, odpocząć, a także skorzystać z pomocy medycznej. Udzielane są tu również informacje o Polsce, Poznaniu, regionie. Tutaj także osoby przybywające z Ukrainy mogą otrzymać informacje dotyczące miejsca, w którym mogą w najbliższym czasie zamieszkać.

"Jeszcze tydzień temu siedzieliśmy w domu, na kanapie. Dziś jesteśmy tutaj, a jutro? Nie wiemy, co będzie jutro" – powiedziała jedna z kobiet, która do Poznania przyjechała z dwiema córkami.

"Przed czym uciekliśmy? Przed strachem, ciągłym stresem. Uciekliśmy dla dzieci, bo to przestał być normalny świat" – dodała.

Kobieta przyznała, że przynajmniej na razie chce zostać w Poznaniu. Powiedziała, że trudno robić jakiekolwiek plany, kiedy sytuacja "tak szybko, tak bardzo się zmienia". W Poznaniu zatrzyma się na razie u siostry.

"Kiedy trochę dojdziemy do siebie trzeba będzie pomyśleć o jakiejś pracy może, na Ukrainie pracowałam jako fryzjerka, może się uda coś znaleźć, musimy mieć przecież jakieś pieniądze. I pomyśleć o jakiejś szkole dla dzieci, nie wiemy przecież, jak długo tu zostaniemy"

– powiedziała.

"Trudno mi o tym wszystkim mówić, bo się czujemy jak w jakimś złym filmie, jakby to wszystko nie było prawdziwe: ta wojna, ta śmierć, to, że teraz tutaj jesteśmy" – dodała.

W środę w punkcie recepcyjnym był niewielki ruch. Osoby dorosłe siedziały przy stołach, piły herbatę. Dzieci, w drugiej części punktu, rysowały, bawiły się zabawkami.

Wolontariusze przyznali, że spora cześć Ukraińców, którzy przyjeżdżają w ostatnim czasie do Poznania, znajduje schronienie u mieszkającej tu rodziny lub znajomych. Poznań też jest często "przystankiem" do dalszej podróży w inne części Polski albo na zachód Europy.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej