Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Ukrainiec oskarżony o zabójstwo dwóch rodaków

Proces Ukraińca Serhija S. oskarżonego o zabójstwo dwóch rodaków i kradzież ich pieniędzy rozpoczął się w Sądzie Okręgowym w Lublinie. Do zbrodni doszło w grudniu ubiegłego roku w jednym z gospodarstw ogrodniczych, gdzie Ukraińcy pracowali.

Autor:

Prokuratura oskarżyła 36-letniego Serhija S. o zabójstwo dwóch mężczyzn ze szczególnym okrucieństwem z motywów zasługujących na szczególne potępienie, a także o kradzież z włamaniem. Do zbrodni doszło w nocy z 7 na 8 grudnia 2019 r. w Dobrosławowie (Lubelskie), na terenie jednego z gospodarstw ogrodniczych, gdzie ofiary, jak i oskarżony byli pracownikami sezonowymi.

Obrońca z wyboru Serhija S. wnioskował o odroczenie rozprawy, ponieważ, jak tłumaczył, o tym, że będzie obrońcą Ukraińca, dowiedział się kilka dni temu i nie miał wystarczająco dużo czasu, aby rzetelnie przygotować się do rozprawy. Sąd ten wniosek oddalił, argumentując, że Serhij S. od początku postępowania ma obrońcę z urzędu, który wciąż spełnia swoją rolę i oskarżony nie jest pozbawiony możliwości obrony.

Serhij S. powiedział przed sądem, że nie ma zaufania do obrońcy z urzędu i dlatego odmówił składania wyjaśnień oraz odpowiedzi na pytania dopóki - jak stwierdził – jego obrońca z wyboru nie będzie w pełni przygotowany do jego obrony.

Sąd odczytał więc wyjaśnienia oskarżonego składane w czasie śledztwa. Serhij S. przyznał się w nich do zarzucanych mu czynów i opisał przebieg zdarzeń.

Oskarżony zeznał, że zamierzał okraść swoich dwóch kolegów – Petro P. i Wołodymyra B. - którzy mieszkali w kontenerze mieszkalnym na terenie gospodarstwa. Oskarżony wszedł do kontenera, po tym jak Petro P. położył się spać. Serhij S. zamknął się łazience. Kiedy przyszedł Wołodymyr B. i chciał wejść do łazienki, Serhij S. zadał mu kilkanaście ciosów nożem, a następnie zaatakował drugiego kolegę – Petro P., który się obudził. Jemu również zadał śmiertelne ciosy m.in. w szyję. Następnie przeszukał ich pokój oraz ubrania i ukradł 200 dolarów oraz nieustaloną ilość pieniędzy w polskich złotówkach - oskarżony nie pamiętał, ile wziął pieniędzy. Uciekł, zabierając ze sobą jeszcze kurtkę jednej ofiary. Po drodze wyrzucił w polu nóż, a także kurtkę. Za skradzione pieniądze kupił m.in. narkotyki, wódkę, papierosy.

Ciała zamordowanych Ukraińców zostały znalezione następnego dnia. Sekcja zwłok wykazała, że przyczyną śmierci były liczne rany zadane ostrym narzędziem. Serhij K. został zatrzymany na drugi dzień po ujawnieniu zwłok ofiar. Był pod niewielkim wpływem alkoholu.

Serhij S. zeznał podczas śledztwa, że nie planował i nie zamierzał zabijać swoich kolegów, chciał tylko - kiedy będą spać - zabrać im pieniądze, których potrzebował na narkotyki i alkohol. Jednak sytuacja wymknęła się spod kontroli i, jak tłumaczył, "jakoś tak automatycznie", kiedy Wołodymyr B. zaczął krzyczeć, odruchowo wyjął nóż sprężynowy, który miał w kieszeni spodni, i zadawał mu ciosy. Drugiego Ukraińca zaatakował, ponieważ przestraszył się, że ten go rozpozna.

Ukrainiec odpowiada przed sądem także za dokonanie - przed zabójstwem - kradzieży z włamaniem do pokojów innych osób, skąd ukradł pieniądze i przedmioty o łącznej wartości ok. 2,5 tys. zł.

Grozi mu od 12 lat pozbawienia wolności do dożywocia.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska