Jak poinformowała we wtorek asp. sztab. Beata Jarczewska z KPP w Rawiczu (wielkopolskie), do zdarzenia doszło kilka dni temu w jednym mieszkań na terenie miasta. O zdarzeniu i możliwości popełnienia przestępstwa policję powiadomił pracodawca zatrudniający obywateli Ukrainy.
Funkcjonariusze zajmujący się sprawą ustalili w rozmowie z pokrzywdzonym 46-latkiem, że w połowie stycznia ok. północy podczas spożywania alkoholu w wspólnie wynajmowanym lokalu doszło do sprzeczki pomiędzy oprawcami a pokrzywdzonym.
- Początkowo doszło do sprzeczki słownej, następnie do rękoczynów, gdzie dwaj 27-latkowie uderzając pięściami po całym ciele oraz głowie pobili swojego starszego współlokatora. Po całym incydencie mężczyźni położyli się spać. Pokrzywdzony mężczyzna nie powiadomił o tym fakcie ani policji ani służb medycznych ponieważ jak przyznał pierwszy raz znalazł się w takiej sytuacji w Polsce i nie wiedział co ma robić. Mimo, że odczuwał silny ból, starał się zasnąć. Następnego dnia kiedy obudził się zauważył, że nie ma jego telefonu komórkowego wartości 1000 zł oraz gotówki w kwocie 1300 zł. Podejrzewał, że stoją za tym jego "koledzy"
- podała rawicka policja.
Policjanci ustalili, że sprawcy po zdarzeniu nosili się z zamiarem wyjazdu z Rawicza. Jeden z nich chciał udać się do brata, który mieszkał w Lublinie, a drugi wrócić na Ukrainę.
- Policjanci ustalili również, że około godz. 12.00 sprawcy wsieli do pociągu i udali się w kierunku na Wrocław. Z uwagi na upływający czas rawiccy policjanci poprosili o pomoc kolegów z Wrocławia. Ci, sprawdzając zarówno rejon dworca PKP, jak i PKS, zauważyli mężczyznę odpowiadającego rysopisowi. Szybko okazało się, że jest to poszukiwany 27-latek. Po rozesłaniu informacji na przejścia graniczne, drugi ze sprawców został zatrzymany przez straż graniczną w Korczowej
- poinformowała policja.
Pokrzywdzony w wyniku pobicia doznał ogólnych potłuczeń głowy oraz złamania żebra. Sprawcom przestępstwa - obaj w wieku 27-lat – grozi do 5 lat więzienia.