Młodszy aspirant Przemysław Ratajczyk z dolnośląskiej policji poinformował, że do pożaru mieszkania doszło w minionym tygodniu w jednym z budynków w Wałbrzychu na Dolnym Śląsku.
Na szczęście płomieniami w lokalu zajęła się jedynie wersalka oraz parapet, a ewakuowanym mieszkańcom nic się nie stało. Sprawca został zatrzymany przez wałbrzyskich policjantów i odpowie przed sądem za sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa zagrażającego życiu lub zdrowiu wielu osób oraz mieniu w wielkich rozmiarach
- powiedział policjant.
Dodał, że decyzją sądu został tymczasowo aresztowany na najbliższe dwa miesiące, gdyż nie było to pierwsze tego typu zdarzenie z udziałem podejrzanego.
Policjanci ustalili, że sprawca pożaru - 54-latek - w wyniku nieumyślnego działania spowodował zaprószenie ognia w swoim mieszkaniu. Okazało się również, że 11 września tego roku ten sam mężczyzna pozostawił włączony palnik kuchenki gazowej, czym również naraził mieszkańców na zagrożenie
- powiedział policjant.
Za narażenia życia i zdrowia wielu osób grozi mu kara do lat 8 więzienia.