W miniony piątek kontrolerzy opolskiego oddziału Inspekcji Transportu Drogowego zatrzymali ciężarówkę jadącą tranzytem z Norwegii do Turcji. Analiza dokumentacji podróży wykazała, że kierujący pojazdem mężczyzna jechał już 60 godzin, odpoczywając w tym czasie zaledwie siedem godzin - podczas przeprawy promem.
Według wskazań tachografu, kierowca prowadził pojazd nawet 8 godzin bez przerwy, a jazda dzienna wyniosła 18 godzin. Inspektorom transportu drogowego tłumaczył, że śpieszył się na bardzo ważną uroczystość rodzinną, na którą nie mógł się spóźnić.
Jak informuje opolski oddział Inspekcji Transportu Drogowego, kierowca został ukarany mandatami karnymi na łączną kwotę 2200 zł a przewoźnikowi grozi prawie 11 000 zł kary. Kierowca otrzymał też zakaz dalszej jazdy do czasu odebrania prawidłowego odpoczynku.