Po rundzie jesiennej Korona z dorobkiem zaledwie 13 punktów zajmuje przedostatnią lokatę w tabeli. Kielczanie do bezpiecznej pozycji tracą cztery punkty.
„Zadanie jest trudne. Startujemy z niskiej pozycji. Musimy wziąć sprawy w swoje ręce. Drużyna musi mieć swój styl i wiedzieć, w którym kierunku chce iść. Nie ma miejsca na półśrodki. Nasza praca polega na tym, aby wydobyć jak najwięcej z chłopaków. Do tego dochodzi odwaga i pewność siebie. Oni mają to w sobie”
– podkreślił Kuzera.
Dodał, że jego piłkarze mają odpowiednie umiejętności, tylko muszą pokazać to na boisku. „Każdy potrafi grać jeden na jeden, dośrodkować, oddać strzał. Trzeba w to uwierzyć. Do tego potrzebne są bodźce. Jeśli przyjdą wyniki, będzie łatwiej” – zaznaczył szkoleniowiec.
Rundę rewanżową kielczanie rozpoczną od wyjazdowej potyczki z Legią w Warszawie. „To nasz przeciwnik jest faworytem. Jesteśmy jednak dobrze przygotowani na to spotkanie. Papier przyjmie wszystko. Na nim wartość piłkarzy z Warszawy jest dużo wyższa. Pozostaje jeszcze jednak boisko. Na nim trzeba dać z siebie wszystko” – mówił 40-letni trener, który dodał, że jego zespół w starciu w Warszawie wcale nie musi stać na straconej pozycji.
„Wiemy, że na początek zmierzymy się z rywalem, który ma bardzo dużo jakości. Nie możemy pozwolić sobie na machanie szabelkami. Jeśli będziemy szli na hura, to może się źle skończyć. Mamy plan, jeśli będziemy go realizowali w stu procentach, to wszystko jest możliwe”
– powiedział Kuzera, który nie może się już doczekać niedzielnego spotkania.
„Nie czuję niepokoju. Chcę zobaczyć, na co stać zespół. Wiemy, że warto dobrze wejść w rundę. Ale to nie jest mecz o wszystko. Musimy skupić się na zrealizowaniu swojego planu i wyciągnięciu z tego spotkania stu procent. To nie jest starcie o być albo nie być”
– powiedział Kuzera. Dodał, że jego zespół, który podczas przygotowań w wielu elementach poczynił postępy, stać na skuteczną walkę o utrzymanie.
„Mamy swój wypracowany model i momenty, w których chcemy przyspieszać. Nie możemy sobie pozwolić, aby każdy biegał wtedy, kiedy chce. Jesteśmy na coś umówieni z zespołem. Musimy podejmować wspólne działania. Szarże ułańskie kończą się źle. Trzeba być zorganizowanym”
– podkreślił trener drużyny z Kielc.
Po zakończeniu rundy jesiennej na listę transferową wystawieni zostali Adam Frączczak, Grzegorz Szymusik, Mario Zebic, Łukasz Sierpina i Roberto Corral. Pierwsi czterej już odeszli z klubu, natomiast hiszpański obrońca trenuje z trzecioligowymi rezerwami Korony.
W ich miejsce beniaminek ekstraklasy pozyskał pięciu zawodników: obrońcy z Kanady - 28-letni Dominick Zator i 25-letni Marcus Godinho, inny defensor - 28-letni Bartosz Kwiecień, który do Korony wraca po pięciu latach, a także 31-letni hiszpański pomocnik Nono. W ostatnich dniach do drużyny dołączył 31-letni lewy obrońca z Rumunii Marius Briceag.
Niedzielne spotkanie w Warszawie rozpocznie się o godz. 15.