W Rozgartach, w pobliżu mostu autostradowego przez Wisłę, paralotniarz z niewiadomych przyczyn wpadł do rzeki. Mężczyznę z wody wydobyli strażacy.
St. asp. Łukasz Kowalczyk z grudziądzkiej komendy policji powiedział, że na brzegu podjęto resuscytację, która była kontynuowana w karetce. Niestety, paralotniarz zmarł w drodze do szpitala.
Wyjaśnianiem przyczyn i okoliczności zdarzenia zajmie się prokuratura i policja oraz Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych.