Tomasz Sakiewicz została wezwany do CBA w Gdańsku w charakterze świadka w sprawie o przestępstwa z art. 296 par. 1 i 3. To przestępstwo wyrządzenia szkód w obrocie gospodarczym w wielkich rozmiarach.
Obserwuj Niezalezna.pl w Google! Wejdź na nasz profil, a następnie kliknij „Obserwuj w Google”
- Wezwanie jest ws. jakichś przestępstw, o których nie mam pojęcia, ale każą mi przynieść np. dokument o zatrudnieniu Zbigniewa Ziobry, którego nie zatrudnialiśmy jako urzędnika. Widać wyraźnie, że po nałożeniu jednej kary chcą nałożyć kolejną, chcą mnie aresztować. Ta gradacja ma być bardzo szybka. Chodzi o to, by paru dziennikarzy znalazło się w więzieniach. To taki symptom upadku władzy
- mówił Tomasz Sakiewicz.
Pierwotnie miał on się stawić w CBA 6 października, jednak ze względu na jego wizytę w USA - termin stawiennictwa przesunięto na 12 października.
Tomasz Sakiewicz, przed wejściem do delegatury CBA, stwierdził, że w tej sprawie wezwana została również szefowa Klubów "Gazety Polskiej".
Jadą po kierownictwie. Dostała to wezwanie, kiedy zaczęło powstawać miasteczko namiotowe [pod Trybunałem Konstytucyjnym]
- wskazywał szef TV Republika.
Kluby "GP" zapraszają przed gdańską siedzibę CBA (ul. Pohulanka 2) na protest przeciwko prześladowaniom niezależnych mediów