- Zamiast Norymbergi - podpisanie porozumienia z Rosją i uściski dłoni? Ukraińska krew na rękach Putina nie przeszkodzi w "business as usual"? To dziwna logika zakulisowych zabiegów dyplomatycznych, której czas minął
- ocenił Daniłow.
Dzień wcześniej o gwarancjach dla Rosji mówił prezydent Francji Emmanuel Macron. Jego zdaniem „Zachód powinien rozważyć, jak odpowiedzieć na zgłaszaną przez Rosję potrzebę uzyskania gwarancji bezpieczeństwa, jeśli Władimir Putin zgodzi się na negocjacje w celu zakończenia wojny z Ukrainą”.
- Europa musi zacząć przygotowania do budowy nowej architektury bezpieczeństwa na kontynencie i zastanowić się, jak ma ona wyglądać w przyszłości
- dodał. - To świat potrzebuje gwarancji bezpieczeństwa od Rosji, a nie na odwrót - napisał Daniłow.
- Jedyna gwarancja (dla Rosji) to humanitarność europejskiego sądownictwa – po wyroku w Hadze nie jest przewidziany wyrok śmierci
– ocenił szef RBNiO, dodając, że „najlepsza gwarancja dla Europy i świata to zdemilitaryzowana i pozbawiona broni jądrowej tzw. Rosja”.
Ukraiński urzędnik przypomniał także Memorandum Budapeszteńskie z 1994 r., którego sygnatariusze – USA, Wielka Brytania i Rosja - w zamian za zrezygnowanie przez Ukrainę z broni jądrowej złożyły jej gwarancje bezpieczeństwa i zobowiązały się do respektowania suwerenności Ukrainy i nienaruszalności jej granic. Rosja złamała porozumienie w 2014 r., anektując Krym i rozpoczynając wojnę w Donbasie. W lutym br. Rosja rozszerzyła ją w pełnoskalowy konflikt, rozpoczynając inwazję na Ukrainę.
- Przyda się doświadczenie "Budapesztu". Kiedy jesteś bezbronny, nie stanowisz zagrożenia. My to, niestety, wiemy
- zakończył.