Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

"To już jest plaga". Strażacy nie będą dłużej się narażać

Jednostki Ochotniczej Straży Pożarnej z Bliżyna (Świętokrzyskie) nie będą wysyłane do akcji gaszenia podpaleń traw i nieużytków. "To już jest plaga, każdego dnia strażacy są wysyłani do kilku interwencji. W obecnej sytuacji nie możemy narażać ich zdrowia" – powiedział Mariusz Walachnia, wójt Bliżyna.

Autor:

Samorządowiec zaznaczył, że każde podpalenie traw i nieużytków będzie zgłaszane do policji i prokuratury z podaniem danych właściciela nieruchomości, na której doszło do podpalenia. Decyzja została skonsultowana z Powiatowym Komendantem Straży Pożarnej. "To, co się dzieje przekroczyło wszelkie granice, to jest już patologia. Podpalenia są o stałych godzinach, głównie wieczorem. W środę strażacy wyjeżdżali do pięciu podpaleń. Od początku zeszłego tygodnia nie było dnia, żeby ochotnicy nie uczestniczyli w takich akcjach" – dodał wójt.

Mariusz Walachnia uważa, że za podpalenia traw odpowiedzialna jest znudzona młodzież. Jak dotąd nie udało się jednak nakryć nikogo na gorącym uczynku.

"Podejrzewamy tu głównie młodzież, która nie ma co robić. Sami zaczęliśmy patrolować gminę, robi to też policja. Proszę wszystkich mieszkańców o baczne obserwowanie swoich posesji. Mamy nadzieje, że po takich decyzjach ktoś się wystraszy i sytuacja się uspokoi"

- podkreślił Walachnia.

Bryg. Michał Ślusarczyk, oficer prasowy Komendy Powiatowej Straży Pożarnej w Skarżysku-Kamiennej, powiedział, że podpalanie traw w Bliżynie to poważny problem od wielu lat. Zaznaczył, że w tym roku mimo zagrożenia epidemicznego interwencji cały czas przybywa. Z danych Komendy Powiatowej Straży Pożarnej w Skarżysku Kamiennej wynika, że od początku roku w powiecie przeprowadzono 65 akcji związanych z gaszeniem traw i nieużytków.

"62 wyjazdy miały miejsce w marcu, z czego 34 dotyczyły pożarów na terenie gminy Bliżyn. W większości są to pożary małe, nieprzekraczające jednego hektara. Trzy interwencje dotyczyły pożarów większych, powyżej hektara. W tym roku myśleliśmy, że w związku z sytuacją epidemiczną takich interwencji będzie mniej, jednak tak się nie dzieje"

– dodał.

Michał Ślusarczyk dodał, że stanowisko Powiatowej Straży Pożarnej jest jednak niezmienne. Strażacy nadal będą uczestniczyć we wszystkich zgłoszeniach dotyczących podpalania traw.

"Wiemy, że wójt podjął inną decyzja w stosunku do jednostek Ochotniczych Straży Pożarnych. Jednak, póki co, straż działa normalnie. Do pożarów w pierwszej kolejności będziemy wysłać nasze jednostki Powiatowej Straży Pożarnej  ze Skarżyska. Ze zgłoszenia nie będzie od razu wynikać, czy są one dysponowane do pożarów dużych, małych czy średnich. Jeżeli sytuacja z pożarem będzie się rozwijała, będziemy zmuszeni do dysponowania również jednostek Ochotniczej Straży Pożarnej z gminy Bliżyn"

– powiedział.

Ze statystyk Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Kielcach wynika, że od stycznia 2020 roku do 2 kwietnia w województwie świętokrzyskim doszło już do 1068 pożarów traw.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane