W poniedziałek rozpoczynają się testy przesiewowe na obecność SARS-Cov-2 dla nauczycieli klas I-III szkół podstawowych, nauczycieli szkół specjalnych i pracowników obsługi administracyjnej szkół. Badania są dobrowolne i bezpłatne. Potrwają do 15 stycznia.
Każdy nauczyciel i pracownik szkoły, który zgłosił się do badania, otrzyma odpowiednie skierowanie. Jak podało w piątek Ministerstwo Edukacji i Nauki, do udziału w testach w całym kraju zgłosiło się ok. 165 tys. osób. Badania będzie można zrobić w 600 punktach wymazowych. Wspomagać akcję będzie 130 zespołów Wojsk Obrony Terytorialnej.
"Dziś w punktach zlokalizowanych m.in. w szkołach żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej pobiorą materiał do badania na obecność COVID-19 od 13 tys. nauczycieli. Do końca tygodnia materiał do testów zostanie pobrany od 78 tys. nauczycieli" - napisał w poniedziałek Błaszczak na Twitterze.
Dziś w punktach zlokalizowanych m. in. w szkołach @terytorialsi pobiorą materiał do badania na obecność #koronawirus od 13 000 nauczycieli. Do końca tygodnia materiał do testów zostanie pobrany od 78 000 tysięcy nauczycieli. pic.twitter.com/KC3AYlmSSx
— Mariusz Błaszczak (@mblaszczak) January 11, 2021
Na testy zgłosić się mogą nie tylko nauczyciele, ale również pracownicy szkoły, tj. obsługa administracyjna, kierownictwo szkoły, personel sekretariatu, personel pomocniczy, personel odpowiedzialny za funkcjonowanie techniczne szkoły, personel sprzątający, a także personel wykonujący bieżące prace naprawcze na terenie szkoły.
Zgodnie z rozporządzeniem ministra edukacji i nauki stacjonarne funkcjonowanie szkół, poza pewnymi wyjątkami, zostało ograniczone do 3 stycznia 2021 r. Od 23 grudnia do 3 stycznia uczniowie mieli przerwę świąteczną. Od 4 do 17 stycznia trwają ferie zimowe, w jednym terminie dla wszystkich uczniów w całym kraju.
Ministerstwo Edukacji i Nauki zaznacza, że powrót uczniów klas I-III do szkół będzie możliwy jedynie w reżimie sanitarnym. Minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek mówił w poniedziałek, że około wtorku, środy upłyną dwa tygodnie od okresu świąteczno-noworocznego, gdy Polacy częściej się spotykali i jeżeli to się przełoży na wzrost zakażeń koronawirusem, to uczniowie do szkół po feriach nie wrócą, ale "jeżeli sytuacja się będzie utrzymywała jak ostatnio, to jest szansa na powrót".