"Gdybyśmy liczyli liczbę zgonów od samego początku pandemii, przeliczając je na 1000 mieszkańców, bo to daje obraz skali zjawiska, to najwięcej zgonów covidowych w Polsce było w województwie lubelskim"
– powiedział podczas konferencji wojewoda lubelski Lech Sprawka.
Powołał się na statystyki Ministerstwa Zdrowia, według których w czwartek w województwie lubelskim stwierdzono 1528 nowych przypadków zakażeń koronawirusem i 17 zgonów z powodu COVID-19.
Wojewoda dodał, że jeśli chodzi o statystyki z 13 lutego br., wskaźnik zgonów na 1000 mieszkańców w regionie wynosi 3,44. Wynik powyżej trzech ma w Polsce sześć województw: kujawsko-pomorskie (3,2), opolskie (3,18), podkarpackie (3,13), świętokrzyskie (3,03) i łódzkie (3,02).
Odbił się brak szczepień?
Zdaniem wojewody, wysokie miejsce Lubelszczyzny w statystyce zgonów to efekt czwartej fali pandemii i małej liczby szczepień.
"Gdybyśmy patrzyli na tę statystykę jeszcze miesiąc temu, to dystans między nami i pozostałymi województwami był jeszcze większy. On w tej chwili się zmniejsza z tego powodu, że województwo lubelskie w sposób najcięższy przechodziło czwartą falę"
– wyjaśnił Sprawka.
"Niewątpliwie jest to związane również z profilaktyką w postaci szczepień" - powiedział wojewoda. Dodał, że wśród wymienionych województw z największym wskaźnikiem zgonów są regiony, w których szczepi się najmniej osób.
Jak podał Sprawka, od początku pandemii z powodu zakażenia koronawirusem zmarło blisko 7 tys. mieszkańców regionu.
Jako pozytyw wskazał utrzymującą się od wielu dni tendencję spadkową zakażeń w województwie lubelskim i w całej Polsce. Zwrócił uwagę na trudność w prognozowania skali pandemii w związku z popularnością sprzedawanych w aptekach testów na koronawirusa i uruchamianiem "domowych laboratoriów".
Spada liczba zakażeń
"Nigdy nie ma pewności, że wynik tego badania trafi do centralnej bazy i znajdzie odzwierciedlenie w statystyce zakażeń" – przyznał Sprawka.
Wojewoda poinformował, że Lubelszczyzna jest na szóstym miejscu w kraju pod względem dynamiki spadku zakażeń, a dzisiejszy spadek, w porównaniu do poprzedniego czwartku, wyniósł 25,68.
"Od kilku dni obserwujemy spadki liczby osób hospitalizowanych w naszym województwie" – zauważył Sprawka. We wtorek liczba hospitalizowanych zmniejszyła się o 35 pacjentów, w środę – 6, w czwartek – 35. "Liczby dają podstawy do optymizmu, że piąta fala powoli gaśnie" - dodał.
Jak podał wojewoda, lubelskie szpitale mają do dyspozycji 1601 łóżek, w tym 162 respiratorowych dla pacjentów z COVID-19, z czego zajęte są 1203 łóżka, w tym 65 respiratorowych.
"Zmniejszyliśmy liczbę łóżek respiratorowych, bo one są potrzebne także do zabezpieczenia pacjentów, szczególnie po zabiegach, niezakażonych" – wyjaśnił Sprawka.
Kiedy odwrót pandemii?
"Niestety, zmiany na łóżkach respiratorowych wielokrotnie związane są ze zgonami" – zastrzegł.
Odpowiadając na pytania dziennikarza o zapowiedź odmrażania łóżek covidowych w całej Polsce, wojewoda odpowiedział, że rozpoczęcie procesu odmrażania wstępnie planowane jest na 1 marca i będzie dotyczyło 290 łóżek (w tym 28 respiratorowych) w regionie.
"W informacji dla Ministerstwa Zdrowia zaznaczyliśmy, że widoczny proces odmrażania rozpoczniemy w momencie, kiedy bufor, czyli różnica między liczbą dostępnych i zajętych miejsc, będzie widoczna w wyniku spadku liczby osób hospitalizowanych"
– wyjaśnił Sprawka.
Dodał, że gdyby w najbliższych dniach w szpitalach szybko ubywało pacjentów z koronawirusem, to wtedy "odpowiednio przyspieszymy ten proces".
Zapytany przez dziennikarzy o spodziewany koniec działalności szpitala tymczasowego w Lublinie odpowiedział, że uzależnione jest to od rozwoju pandemii i sytuacji na Ukrainie.
W czwartek Ministerstwo Zdrowia potwierdziło 29 229 nowych przypadków zakażeń koronawirusem, w tym 3106 powtórnych. Zmarło 316 osób z COVID-19.