W Warszawie zakończyło się dzisiaj dwudniowe 394. Zebranie Plenarne Konferencji Episkopatu Polski. W wydanym komunikacie po obradach, Episkopat poruszył temat niedawnych ataków i burzliwej dyskusji wobec osoby św. Jana Pawła II.
- czytamy w komunikacie.
Episkopat zaznaczył także, że "praktyka rozwiązywania problemów związanych z przestępstwami popełnionymi przez niektóre osoby duchowne wobec małoletnich w przeszłości będzie przedmiotem prac specjalistów, uwzględniających kwestię wiarygodności dokumentów okresu PRL" i KEP ma zamiar powołać w tej sprawie specjalny zespół.
Podczas konferencji prasowej po obradach, abp Grzegorz Ryś podkreślił, że "absolutnie kluczowa wydaje się interpretacja źródeł"
- Na pewno przy tej interpretacji nie można się dopuszczać błędu ahistoryczności. Nie można do nich przykładać miary dzisiejszego państwa i dzisiejszego Kościoła, żyjemy w innym państwie i innym kościele - powiedział abp Ryś.
Przywołał sprawę zabójstwa ks. Blachnickiego w 1987 r., w której nowe ustalenia przedstawiono dzisiaj na konferencji prokuratora generalnego.
- Nie mówimy o czasach stalinowskich, mówimy o roku, który niewiele poprzedza datę odzyskania niepodległości w 1989. Warto byłoby pamiętać, że ks. Blachnicki w 1961 był zatrzymany przez władze komunistyczne i siedział w więzieniu w Katowicach, gdzie w czasie wojny siedział zamknięty przez Niemców. Państwo, w którym dział się pontyfikat krakowski Karola Wojtyły to państwo totalitarne, komunistyczne i to ważny klucz do interpretacji tych dokumentów. Kard. Wojtyła był człowiekiem wrogo nastawionym do tego państwa i systemu
- powiedział metropolita łódzki.
Podkreślił, że Karol Wojtyła korespondował m.in. z Jackiem Kuroniem, Tadeuszem Mazowieckim, KOR-em, Znakiem, ale "każdy z tych listów przechodził wcześniej przez biurko UB". - Mówimy o takim państwie i takim świecie - dodał arcybiskup.
Abp Grzegorz Ryś wskazał, że przy pracy badawczej, "pytania, które mogą paść podczas kwerendy w IPN, mogą znaleźć odpowiedź w archiwach kościelnych".
- W krytyce źródła można dojść do tego, jaki jest stopień jego wiarygodności. Bez krytyki nie można do tego dojść. Badania są potrzebne, bo chcemy być uczciwymi historykami i dlatego, że ta wojna z Kościołem i narodem, które prowadziły ówczesne władze, była wojną o przyszłą pamięć. Mogę pokazać dokumenty z okresu krakowskiego kard. Karola Wojtyły, które powstawały nie po to, by załatwiać coś w tym czasie, tylko by nadały kierunek refleksji po 50 latach. To spór o pamięć. Najmocniejszy przykład, z jakim opinia publiczna mogła się spotkać to sprawa ks. Kotlarza, został zabity przez SB, ale wcześniej "szyła mu buty", oskarżając m.in. o związek z kobietą. Kiedy 10 lat temu próbowano uruchomić proces beatyfikacyjny ks. Kotlarza, to prezbiterium mówiło, że nie. Te wytworzone dokumenty kreują pamięć. Jest pytanie o to, kogo my będziemy słuchać, próbując zapamiętać czasy państwa totalitarnego
– powiedział duchowny.
Prymas Polski, abp Wojciech Polak, poinformował, że biskupi podjęli decyzje o rozpoczęciu prac nad powołaniem zespołu niezależnych specjalistów do podjęcia badań dotyczących wykorzystania seksualnego osób małoletnich przez niektórych duchownych w Kościele w Polsce.
Wyjaśnił, że "zadaniem zespołu będzie rzetelne zbadanie dokumentów zarówno zawartych w archiwach państwowych, jak i kościelnych, aby treści w nich zawarte ukazać w całości z uwzględnieniem prawa i stanu wiedzy, a także kontekstu społeczno-kulturowego".
Zastrzegł, że trudno na ten moment mówić w szczegółach na temat zespołu.
- To decyzja kierunkowa. Wszyscy biskupi byli za. Nikt nie był przeciw
– poinformował prymas..
Jak zaznaczył, "mam nadzieję, że zespół i jego prace będą realną pomocą dla osób skrzywdzonych, którym należy się w procesie ich uzdrawiania prawda i pomoc, która wiąże się także z bardzo konkretnym wyjaśnianiem wszystkich przypadków”.
- Drogą, którą chcemy iść, jest funkcjonująca Fundacja Świętego Józefa - oddał.
Prymas pytany na konferencji prasowej, kto wejdzie w skład tego gremium, wskazał, że "na dzisiaj może jedynie powiedzieć, że spektrum musi być szerokie".
Będą to – jak podał - m.in. historycy, psychologowie i prawnicy.
6 marca TVN 24 wyemitowało reportaż "Franciszkańska 3" poświęcony kwestii tego, co ówczesny metropolita krakowski kard. Karol Wojtyła wiedział o przypadkach pedofilii wśród księży (lata 1964-1978). Opisane zostały w nim przypadki trzech księży: Bolesława Sadusia, Eugeniusza Surgenta i Józefa Loranca oraz reakcja na nie ówczesnego metropolity krakowskiego. W reportażu pojawiły się wypowiedzi holenderskiego dziennikarza Ekke Overbeeka, autora książki "Maxima Culpa. Co kościół ukrywa o Janie Pawle II".
9 marca Sejm przyjął uchwałę ws. obrony dobrego imienia św. Jana Pawła II. Uchwała głosi m.in., że "medialna, haniebna nagonka" jest próbą "skompromitowania Jana Pawła II materiałami, których nie odważyli się wykorzystać nawet komuniści".