Osoby te przedostały się nielegalnie z Białorusi, przechodząc lub przeprawiając się wpław przez graniczne rzeki i ich rozlewiska: Leśna Prawa, Świsłocz i Wołkuszanka - podała Straż Graniczna w środę rano na Twitterze.
Z danych Straży Granicznej wynika, że od początku sierpnia doszło do 708 prób nielegalnego przekroczenia granicy polsko-białoruskiej. W lipcu zanotowano w sumie blisko 900 takich prób.
Straż Graniczna ocenia, że stalowe ogrodzenie zbudowane na granicy z Białorusią (trwają prace związane z uruchomieniem jeszcze tzw. bariery elektronicznej, czyli systemu kamer i detektorów) spełnia swoje zadanie i jest realnym utrudnieniem dla nielegalnej imigracji. Wskazuje, że liczba prób przekroczenia granicy polsko-białoruskiej spadła ostatnio dziesięciokrotnie, z 800 do maksymalnie ok. 80 prób na dobę.
Podlaski Oddział Straży Granicznej zwraca uwagę, że dzięki istniejącej barierze od kilku miesięcy nie notuje fizycznych ataków na funkcjonariuszy (rzucania kamieniami, oślepiania laserami). Nie ma też siłowych prób jej przekraczania przez duże grupy osób.
Z końcem czerwca przestały obowiązywać przepisy o czasowym zakazie przebywania w 183 miejscowościach przy granicy z Białorusią w województwach podlaskim i lubelskim.
Wprowadzono je w związku z kryzysem migracyjnym, potem tłumaczono je również koniecznością zapewnienia porządku i bezpieczeństwa w związku z budową zapory inżynieryjnej. Weszły one w życie 2 marca jako przedłużenie poprzedniego rozporządzenia, które obowiązywało od 1 grudnia 2021 r. do 1 marca 2022 r.
Od 1 lipca do 15 września w Podlaskiem obowiązuje – wydany przez wojewodę – zakaz zbliżania się do granicy polsko-białoruskiej na odległość mniejszą, niż 200 metrów. Z wnioskiem o jego wprowadzenie wystąpił komendant Podlaskiego Oddziału Straży Granicznej. Zakaz obowiązuje w całym województwie, z wyjątkiem odcinków granicy przebiegających na rzekach.