Szef polskiej dyplomacji poinformował, że podczas poniedziałkowego posiedzenia ministrom udało się stworzyć formułę prawną funkcjonowania misji szkoleniowej dla ukraińskich żołnierzy.
"Teraz wiemy na pewno, że misja będzie funkcjonować w Polsce, także w Niemczech i w każdym innym kraju, który weźmie na siebie taką odpowiedzialność. Jeśli nie weźmie, to wtedy my będziemy gościć instruktorów z krajów, które nie zdecydują się otworzyć takich misji. Oczywiście będziemy szkolić polskimi siłami i siłami innych państw unijnych naszych ukraińskich gości"
- zapowiedział Zbigniew Rau.
Podczas spotkania z przedstawicielami 🇵🇱 mediów, min. @RauZbigniew podsumował dzisiejsze obrady Rady do Spraw Zagranicznych #FAC w Brukseli. 🇪🇺 pic.twitter.com/Z9LLhAxKPq
— Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP 🇵🇱 (@MSZ_RP) November 14, 2022
Dopytywany, kiedy ruszą szkolenia, odparł: "Trzeba być dobrej myśli. Przecież taką pomoc instruktażową Ukrainie świadczymy. Nie czas, by teraz mówić o szczegółach. Jesteśmy do tego dobrze przygotowani, to kwestia zmiany formuły i kontynuacji".
"Ukraińców trzeba przygotować do walki, ale wszystko wskazuje na to - także w ostatnim tygodniu - że są bardzo dobrze przygotowani. To bardzo profesjonalne siły zbrojne w dzisiejszej Europie. Niejeden kraj, także z tych większych, chętnie by się z Ukrainą dzisiaj zamienił na jej siły zbrojne"
- podkreślił.
Pytany o kolejny pakiet sankcji przeciwko Rosji, minister spraw zagranicznych RP przypomniał, że są one kwestią "europejskiego konsensusu".
"Panują takie zasady, że wszystkie państwa muszą zgłosić swoje propozycje. My z państwami bałtyckimi zawsze jesteśmy pierwsi i nasze propozycje są najbardziej kompleksowe. (...) Zawsze to tak wygląda, że trzeba coś położyć na stole i budować koalicje wobec tego. Im bardziej zdecydowana jest ta grupa inicjatywna, która jest autorem tych (propozycji) sankcji, tym większe szanse ich przeprowadzenia"
- podsumował Rau.