Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

"Szczecin wspiera kobiety". Radni za abortowaniem niepełnosprawnych

Stanowisko zawierające jedno zdanie "Szczecin wspiera kobiety" przyjęli radni miejscy podczas nadzwyczajnej sesji. Radni z klubu Prawa i Sprawiedliwości nie wzięli w niej udziału.

Autor:

Za przyjęciem stanowiska "w sprawie poszanowania praw kobiet" było 18 radnych, jedna osoba była przeciw, jedna wstrzymała się od głosu.

O przyjęcie stanowiska wnioskował klub Koalicji Obywatelskiej. Zawiera ono tylko jedno zdanie: "Szczecin wspiera kobiety". Dołączono do niego grafikę o tej samej treści, w słowie "wspiera" zastępując literę "s" stylizowanym znakiem błyskawicy. Grafika zawiera też logotyp Strajku Kobiet.

W uzasadnieniu stanowiska napisano, że "radykalne ograniczenie praw kobiet, jakie na mocy wyroku politycznego Trybunału Konstytucyjnego Julii Przyłębskiej zostało wprowadzone 22 października 2020 r. wzbudziło ogromny sprzeciw społeczny".

"Haniebnym jest to, że wyrok ten zapada w okresie pandemii SARS-CoV-2, co uniemożliwia wyrażenie swego niezadowolenia części społeczeństwa, a tych z nas, którzy podejmują wyzwanie i protestują, naraża na utratę zdrowia i życia, co jest działaniem antypolskim"

– napisano.

Jak obłudnie dodano, wyrok Trybunału Konstytucyjnego "jednoznacznie stoi w sprzeczności z art. 7 Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych", który brzmi

"Nikt nie będzie poddawany torturom lub okrutnemu, nieludzkiemu albo poniżającemu traktowaniu lub karaniu".

Rozstrzygnięcie Trybunału Konstytucyjnego, jak wskazali wnioskodawcy, "odbiera polskim kobietom, które nie ze swojej winy znajdują się w dramatycznej sytuacji, prawo do decydowania o swoim życiu i zdrowiu".

"Nie ma na to naszej zgody" – dodano, podkreślając, że Szczecin "zawsze stał na straży wolności i przestrzegania praw obywatelskich".

Wnioskodawcy napisali też, że jako przedstawiciele mieszkańców miasta stoją po stronie kobiet, "ich wolności, podmiotowości i godności". "Nigdy nie będziemy arbitrami ludzkich sumień. Nie bądźmy obojętni" – zakończyli.

W nadzwyczajnej sesji rady miasta nie wzięli udziału radni klubu PiS. W oświadczeniu przesłanym mediom uzasadniali, że głównym celem sesji "jest podsycanie negatywnych emocji i polityczne manifestacje". "Samorząd nie powinien zajmować się kwestiami ideologicznymi, a realizować zadania w zakresie zarządzania miastem" – podkreślono.

"Zajmowanie stanowiska po jednej stronie bieżącego sporu politycznego powinno być zdecydowanie odrzucane tym bardziej, że spór ten dawno wykroczył poza ramy stanowiska wyrażającego protest przeciwko konkretnym rozwiązaniom ustawowym, a protest uderza w podstawy ustroju Państwa, którego samorząd jest nieodłącznym elementem"

– czytamy w oświadczeniu.

Jak dodano, klub radnych PiS "zdecydowanie przeciwstawia się obecnej formie prowadzenia protestów, która jest pozbawiona jakiegokolwiek dialogu i merytorycznej dyskusji, ze strony ruchu Ogólnopolski Strajk Kobiet".

Zaznaczono, że "niedopuszczalne są akty agresji, napady, niszczenie kościołów, ataki na ludzi", wskazując, że ze strony protestujących doszło do "działań skrajnych", a spór wywołany wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego "dziś jest buntem przeciwko wszystkiemu".

"Obraźliwe hasła skandowane na tych zgromadzeniach, narzucanie poglądów przez skrajne grupy i środowiska lewicowe, negowanie wartości innych ludzi, nie mogą i nie powinny być akceptowane przez władze miast. Samorząd musi stać na straży poszanowania człowieka i jego praw, a wystosowane stanowisko przez radnych Koalicji Obywatelskiej sprowadza się wyłącznie do wsparcia wybranych środowisk, które w głównej mierze atakują chrześcijańskie wartości"

– dodano.

Według radnych PiS, inicjatywy protestujących są "skrajnie nieodpowiedzialne" w kontekście obecnej sytuacji epidemiologicznej. "Zgromadzenia negują wszelkie zasady bezpieczeństwa i dyscypliny społecznej, która powinna być zachowana, aby uchronić zdrowie i życie ludzkie" – napisali.

Od ponad tygodnia trwają w całym kraju protesty przeciw zaostrzeniu prawa aborcyjnego. To skutek orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego, który stwierdził, że przepis zezwalający - na mocy ustawy z 1993 r. - na dopuszczalność aborcji w przypadku dużego prawdopodobieństwa ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu jest niezgodny z konstytucją. 

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska