Wiceszef MSWiA poinformował o dużej liczbie zgłoszeń, jakie w związku z sytuacją na Odrze wpływają do policji. - Jest dużo takich zgłoszeń. Każdy sygnał jest weryfikowany, ale oczywiście nie mamy jeszcze pewności co było przyczyną tego zjawiska - zaznaczył Wąsik. Dodał, że kiedy przyczyna umierania ryb w Odrze zostanie zbadana, to ułatwi to pole manewru m.in. policji i prokuraturze.
Obserwacja
Wąsik podkreślił, że sytuację wzdłuż Odry monitorują policjanci i strażacy.
- Monitowanie Odry trwa non stop. Ona we wszystkich województwach jest monitorowana. Tam, gdzie można pływać, tam pływamy
- zapewnił.
Dodał, że według dotychczasowych ustaleń bardzo istotnym jest to, że wszędzie tam, gdzie sanepid badał ujęcia wody pitnej nie wykryto "żadnych skażeń w ujęciach wody". Podkreślił ponadto, że wodę w rzekach w każdym powiecie codziennie bada WIOŚ.
- Wszystko jest bardzo mocno monitorowane przez nasz służby
- podkreślił.
Pomór ryb
Od końca lipca obserwowany był pomór ryb w Odrze na odcinku od Oławy w dół biegu rzeki. 12 sierpnia został wprowadzony zakaz wstępu do wód Odry w województwach zachodniopomorskim, lubuskim i dolnośląskim. Trwa oczyszczanie rzeki z martwych ryb, co jest konieczne, by nie pogłębiły się skutki tej katastrofy ekologicznej.
Za wskazanie osoby odpowiedzialnej za zanieczyszczenie Odry lub posiadającej istotne informacje pozwalające ustalić sprawców Komendant Główny Policji wyznaczył nagrodę w wysokości 1 mln zł. Jak poinformowało we wtorek MSWiA Policja odnotowała dotychczas 235 zgłoszeń, wszystkie są weryfikowane.
W działania związane z monitorowaniem sytuacji wzdłuż biegu Odry w związku ze skażeniem rzeki zaangażowanych jest aktualnie 1354 funkcjonariuszy policji oraz 364 strażaków Państwowej Straży Pożarnej.