W piątek (30 października) Anna Korwin-Piotrowska ogłosiła, że na miesiąc "zawiesza" od pełnienia obowiązków służbowych prezesa Trybunału Konstytucyjnego Bogdana Święczkowskiego oraz wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego.
Jednocześnie Korwin-Piotrowska twierdzi, że przejęła kierowanie Trybunałem Konstytucyjnym. Chyba jednak nie jest do tego przekonana, skoro musi korzystać z ochrony setek policjantów w bojowym rynsztunku.
Co jednak kluczowe, prezes Święczkowski już kwietniu upoważnił sędziego Stanisława Piotrowicza do kierowania TK, gdyby on nie mógł wykonywać swoich obowiązków. Pismo ujawniono po siłowym przejęciu Trybunału.
Oczywiście, politycy koalicji 13 grudnia zaczęli je kwestionować, podważać datę sporządzenia, a nawet sugerować, że zostało wytworzone w ostatnich dniach.
Tymczasem - jak ustalił portal Niezalezna.pl - upoważnienie od wielu miesięcy figuruje w systemie komputerowym Trybunału Konstytucyjnego. Nosi datę 28 kwietnia 2026 r. Tego samego dnia, w odstępie niespełna pół godziny, do systemu wprowadzono również wersje nieedytowalna - w formie pdefa.
To obala wszelkie spekulacje, a skutek jest jednoznaczny - do kierowania TK upoważniony jest jedynie sędzia Piotrowicz.