Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Świąteczne spotkanie premiera z Wojskiem Polskim. "Jesteśmy dumni z waszej służby"

- Jesteśmy dumni z waszej służby, z waszego oddania, waszej ofiarności, z tego, że państwo polskie, obywatele polscy mogą na was liczyć, że nie daliście splamić honoru polskiego żołnierza, polskiego funkcjonariusza, że bronicie munduru i bronicie bezpieczeństwa wszystkich Polaków - powiedział premier Mateusz Morawiecki podczas spotkania świątecznego z żołnierzami Wojska Polskiego w Podlaskiem.

Autor:

- Dzisiaj my odpowiadamy za całą Unię Europejską i za jej bezpieczeństwo. Ale przede wszystkim odpowiadamy za bezpieczeństwo terytorium Rzeczypospolitej i dlatego możemy być i jesteśmy dumni z waszej służby, z waszego oddania, waszej ofiarności, z tego, że państwo polskie, obywatele polscy mogą na was liczyć, że nie daliście splamić honoru polskiego żołnierza, polskiego funkcjonariusza, że bronicie munduru i bronicie bezpieczeństwa wszystkich Polaków

- powiedział premier w obozowisku Nowa Łuka w woj. podlaskim.

Szef rządu podkreślił, że służbę mundurowych na wschodniej granicy Polski daje nam bezpieczeństwo. - Bardzo dobrze dostrzegamy to bezpieczeństwo, które dzisiaj jest, ale trudno nam sobie wyobrazić, jakiego niebezpieczeństwa uniknęliśmy. A dzięki waszej służbie na pewno uniknęliśmy bardzo wielu niebezpieczeństw. Także takich scenariuszy, które trudno sobie wyobrazić dzisiaj - bo właśnie one nie zaistniały - powiedział Morawiecki.

Jak mówił, można sobie wyobrazić, "że nasza granica jest nieszczelna, że byłaby niechroniona, albo byłaby słabo chroniona i wtedy nie tylko tysiące, ale dziesiątki tysięcy, a wkrótce potem setki tysięcy osób z Bliskiego Wschodu - bo to są ci nielegalni imigranci używani przez reżim Łukaszenki, jako narzędzie wywołania kryzysu politycznego - że przechodziliby przez naszą granicę".

- Chciałem życzyć wam spokojnej, cichej nocy

 - powiedział premier.

 

Autor:

Źródło: PAP, Niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej