Kwarantanną objęto zmianę pełniącą wczoraj dyżur w tej jednostce. Strażacy pozostają w izolacji w ośrodku szkolenia w Łubiance (powiat toruński), który został przystosowany do tego celu, a kierowani są tam przedstawiciele służb mundurowych.
"To kwarantanna profilaktyczna. Jeden z naszych strażaków jest także ratownikiem medycznym i miał kontakt z osobą zakażoną koronawirusem" – podkreślił st. kpt. Piętak.
We wtorek wieczorem poinformował, że jednostka została zdezynfekowana i kolejna zmiana strażaków wróciła do standardowego pełnienia obowiązków.
Nie oznacza to, że osoby objęte kwarantanną zostaną zwolnione, gdyż musi minąć kilka dni od kontaktu potencjalnie zakażonego strażaka z osobą chorą na COVID-19, żeby pobrać od niego wiarygodny wymaz.
Rzecznik Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej wskazał, że mieszkańcy Bydgoszczy i powiatu bydgoskiego cały czas byli bezpieczni, gdyż rejon gaśniczy JRG1 obsługiwały we wtorek sąsiednie jednostki.
Dodał, że w ośrodku w Łubiance przebywa tylko tych 15 strażaków.
Rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej zaapelował, aby ludzie nie okłamywali strażaków i informowali ich o tym, że są zakażeni bądź na kwarantannie.
"Tu chodzi o bezpieczeństwo nas wszystkich. Bardzo o to prosimy. Nie narażajmy siebie, innych osób, nie narażajmy także strażaków. Mówmy prawdę o swoim stanie zdrowie i obostrzeniach, którym podlegamy w związku z epidemią"
– powiedział st. kpt. Piętak.