Na wniosek śledczych bielski sąd aresztował dwóch pełnoletnich bielszczan. Mogą trafić do więzienia na 12 lat. Ich 16-letniemu wspólnikowi grozi pobyt w poprawczaku. Najstarszy z nich, 41-latek w przeszłości był już karany za podobne przestępstwa
– poinformował rzecznik bielskiej policji asp. szt. Roman Szybiak.
Do rozboju doszło 24 sierpnia. Napastnicy wtargnęli do jednego z mieszkań w centrum Bielska-Białej. Używając siły i gróźb obezwładnili znajdujących się wewnątrz dwóch nastolatków, a następnie ukradli telefon komórkowy o wartości ok. 1,5 tys. zł.
Tuż po otrzymaniu zgłoszenia na miejsce dotarł patrol policji.
Policjanci zebrali od pokrzywdzonych informacje, dzięki którym ustalono tożsamość dwóch podejrzewanych o napaść. Okazało się, że byli to bielszczanie w wieku 19 i 16 lat. Niespełna kilka godzin zajęło policjantom ustalenie miejsca ich pobytu. Zostali zatrzymani jeszcze tej samej nocy. 19-latek trafił do policyjnego aresztu, a jego nastoletni wspólnik do policyjnej izby dziecka
– powiedział Roman Szybiak.
Starszy z nastolatków w prokuraturze usłyszał zarzut rozboju, za który grozi mu kara nawet 12 lat więzienia. Sąd aresztował go tymczasowo.
Jego 16-letni wspólnik w chwili rozboju był poszukiwany, ponieważ nie powrócił w terminie do młodzieżowego ośrodka szkolno-wychowawczego, dokąd trafił po wcześniejszych wybrykach. Usłyszał zarzut, za który może trafić do poprawczaka. Policjanci doprowadzili go do ośrodka, w którym zgodnie z wcześniejszą decyzją sądu rodzinnego powinien przebywać
– dodał rzecznik policji.
Na wolności pozostawał wciąż trzeci podejrzewany - 41-latek. Z początkiem września został zatrzymany w Lipniku, peryferyjnej dzielnicy Bielska-Białej.
Został doprowadzony do prokuratury, gdzie usłyszał zarzut rozboju. Został tymczasowo aresztowany. W przeszłości był już karany za podobne przestępstwa. 41-latkowi grozi 12 lat więzienia
– powiedział w poniedziałek Roman Szybiak.