Dziś media obiegła informacja o domniemanej próbie zamachu na szefa rządu Donalda Tuska i ministra obrony, Władysława Kosiniaka-Kamysza. Naprędce zwołano spotkanie służb. Gdy zaczęły pojawiać się pytania, ministerialni rzecznicy nie byli jednak skłonni do odpowiedzi. Popołudniu szef MSWiA, Marcin Kierwiński, poinformował o zatrzymaniu osoby odpowiedzialnej za wysłanie maila z pogróżkami.
Komentatorzy i dziennikarze kwestionowali przede wszystkim fakt podania informacji o groźbach wobec wysokich urzędników państwowych do publicznej wiadomości. Dziś rano maila z pogróżkami odebrali na skrzynce ogólnej funkcjonariusze Służby Ochrony Państwa.
Wiele pytań każe postawić również spacer Donalda Tuska z willi przy Parkowej do siedziby KPRM w niedzielny poranek, gdy - zgodnie z relacją rzecznika rządu Adama Szłapki - od ok. godziny premier wiedział już o mailu z groźbami.
Ekspert ds. bezpieczeństwa, prezes Fundacji Instytut Bezpieczeństwa Narodowego, Stanisław Żaryn wskazał na skutki takiej strategii informowania przez rząd o planowanym zamachu.
Reakcję na sygnały o zagrożeniu ocenił jako "bardzo złą".
Kolejny sygnał wysłany do Polaków i w świat, że Polska przestała być bezpiecznym państwem, obniżenie poczucia bezpieczeństwa w polskim społeczeństwie i wręcz wzmocnienie zagrożeń przez komunikat, który może zachęcać osoby niestabilne do naśladownictwa
- wskazał Żaryn.
Ekspert wskazał, że w takiej sytuacji "należało zareagować skutecznie, ale po cichu".
Zamiast robić szopkę i teatr polityczny wzmocnić ochronę, wzmocnić rozpoznanie zagrożeń i wymianę informacji, wzmocnić zespoły chroniące najważniejsze osoby w Polsce. Ale w sposób niezauważalny dla społeczeństwa, które dziś otrzymało sygnał paraliżujący i skutkujący poczuciem zagrożenia. Realnych wyzwań i zagrożeń nie brakuje, ale musimy uczyć się mądrej reakcji - również na poziomie państwa. Tymczasem paranoja z ostatnich dni dotycząca szkół zostaje wzmocniona psychozą wizji zamachu politycznego na przywódców RP. Sami dokładamy cegiełkę do osłabiania społecznej odporności
- dodał Stanisław Żaryn.