Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Skazany Pinior pod dozorem elektronicznym

Sąd Apelacyjny we Wrocławiu podtrzymał w mocy decyzję sądu pierwszej instancji o odbywaniu kary pozbawienia wolności przez byłego senatora i opozycjonistę z czasów PRL Józefa Piniora w systemie dozoru elektronicznego. Pinior został na początku marca skazany na 1,5 roku więzienia za korupcję.

Autor:

O orzeczeniu Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu poinformowała jego rzeczniczka sędzia Małgorzata Lamparska.

Sąd Apelacyjny podtrzymał w mocy postanowienie pierwszej instancji o odbywaniu kary pozbawienia wolności przez Piniora w dozorze elektronicznym. Sąd zmienił przy tym godziny, w których skazany może opuścić swoje miejsce zamieszkania "w celu pracy zarobkowej i załatwiania spraw bieżących". W pierwszej instancji były to godziny od 10 do 13. Sąd apelacyjny określił ten czas od godziny 13 do 22.

Sędzia Lamparska poinformował również, że sąd apelacyjny uchylił decyzję pierwszej instancji o zakazie spożywania alkoholu przez skazanego, zakazie podejmowania pracy zarobkowej i utrzymywania kontaktów z osobami o ujemnej opinii społecznej.

Na początku marca były senator Józef Pinior oraz jego asystent Jarosław Wardęga zostali skazani na 1,5 roku więzienia za to, że przyjęli łapówki w kwocie co najmniej 40 tys. zł w zamian za załatwienie w Ministerstwie Infrastruktury i Rozwoju oraz w Komendzie Głównej Państwowej Straży Pożarnej w Warszawie korzystnego rozstrzygnięcia sprawy dolnośląskiego biznesmena Tomasza G. Korzyść majątkową w kwocie 20 tys. zł mieli im obiecać, a wręczyć 6 tys. zł i 5 tys. zł kolejni dwaj biznesmeni.

Wyrok jest prawomocny. Pinior nie przyznał się do winy, podobnie jak i jego były asystent.

Przed wrocławskim sądem toczą się jeszcze mowy końcowe w drugim procesie Piniora. Były senator został oskarżony o podanie nieprawdy w oświadczeniach majątkowych i pobranie wynagrodzenia za nieprzeprowadzone wykłady. 

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej