Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Reklama
Polska

Silni razem wściekli, KO dołuje w sondażach. Jak tłumaczy to Defratyka? Trudno uwierzyć...

Koalicja Obywatelska zanotowała w ostatnich tygodniach poważny zjazd sondażowy. Jakie są przyczyny? Choć wielu twierdzi, że to "efekt Giertycha", Alicja Defratyka jest inne zdania - że to brak przeliczenia głosów wpłynął na spadek poparcia. Silni razem głośno wyrazili dzisiaj swoje niezadowolenie z sytuacji politycznej.

Koalicja Obywatelska po przegranych wyborach prezydenckich i rozpętanej przez liderów partii hucpie dotyczącej rzekomego fałszerstwa ma dziś kolejny powód do zmartwienia. Jak wynika z najnowszego sondażu IBRiS dla onet.pl, partia Donalda Tuska zanotowała spadek poparcia o blisko 8 punktów procentowych. Poparcie sondażowe stopniało dla KO do 25,8 proc. To blisko 5 pp. mniej niż uzyskał prowadzące w stawce PiS.

Reklama

Choć w sieci padło wiele sugestii, że powodem mocnego zjazdu poparcia jest próba wpływania na wynik wyborów prezydenckich, Alicja Defratyka, ekonomistka i analityczka blisko związana z Koalicją Obywatelską, doszła do innych wniosków.

 Alicja Defratyka to ekonomistka, która swoją pracę magisterską broniła u prof. Leszka Balcerowicza. Pracowała w think-tankach, między innymi w Forum Obywatelskiego Rozwoju. Jest znana z sympatii do Platformy Obywatelskiej, to uczestniczka Campusu Trzaskowskiego. W 2024 roku za dwugodzinne szkolenie gdański magistrat zapłacił jej 15 tysięcy złotych.

Tak się kończy brak przeliczenia głosów i niesłuchanie swojego elektoratu. Brak sprawczości się mści i będzie mścił się jeszcze bardziej

- stwierdziła Defratyka, oceniając sondaż IBRiS.

Jej wnioski spotkały się z wątpliwościami m.in. ze strony dziennikarzy TVN24 czy "Newsweeka", redakcji mocno sprzyjających obecnej władzy.

- A może by tak iść w narrację "skoro nie ma dowodów na sfałszowanie wyborów, to znaczy, że dowody te zostały zniszczone"? Na pewno uda się odzyskać poparcie społeczne - drwił Jacek Gądek z "Newsweeka".

Sondażowy wynik i dzisiejsze wypowiedzi Donalda Tuska, który stwierdził, iż "wydaje się, że mało prawdopodobne jest, aby skala nieprawidłowości wypaczyła w sposób zasadniczy wynik wyborów", rozsierdziły silnych razem, czego najlepszym dowodem są wpisy chociażby na profilu Tomasza Lisa.

 

Źródło: niezalezna.pl
Reklama