Ministerstwo sprawiedliwości w piśmie do prezesów sądów zarekomendowało, by te od poniedziałku pracowały w systemie dwuzmianowym, a w międzyczasie w trybie zdalnym.
"Rozważane są różne warianty. Część pracowników pracuje zdalnie. Niektóre wydziały pracują w systemie rotacyjnym - dotyczy to wyłącznie kadry pomocniczej" – powiedział sędzia Jan Klocek.
Dodał, że w październiku, w kieleckim sądzie okręgowym z powodu pandemii odwołanych zostało około 350 spraw na 2 tys. wyznaczonych. "W normalnych warunkach takie zaległości da się odrobić w ciągu trzech miesięcy. Jednak pandemia pogłębia sytuację kryzysową" – zaznaczył.
W podobnym trybie pracuje obecnie największy w regionie Sąd Rejonowy w Kielcach, w którym od 1 października do 6 listopada zostało odwołanych około 800 rozpraw.
"Niektóre wydziały pracują rotacyjnie. Natomiast zdalnie pracują pracownicy m.in księgowości i nadzoru administracyjnego" – dodał.
"Odwołanych zostało 798 z około 7500 spraw, z czego w 720 przypadkach z uwagi na braki kadrowe sędziów i sekretarzy, przez co nie można było obsadzić wokand"
- zaznaczył.
Klocek poinformował, że na razie nie zapadała decyzja o pracy w trybie dwuzmianowym. Zaznaczył, że Ministerstwo Sprawiedliwości daje prezesom sądów "autonomię w podejmowaniu decyzji" i zmiana systemu pracy będzie uzależniona od indywidualnej sytuacji w poszczególnych instytucjach.