Do pełni szczęścia brakuje niewiele, bo raptem jakieś 26 kilometrów. Tyle obejmują trzy inwestycje, które mają domknąć słowacką D3 między Żyliną a Czadcą. Z tego około 21 km to nowa czteropasmówka, kolejne niespełna pięć to dobudowa drugiej jezdni, razem z drugą nitką tunelu Horelica, który ma około 600 metrów. Reszta D3, niecałe 40 km, już jest gotowa.
Prawie 900 mln euro na nową drogę
Słowacy trochę ociągają się z robotą. Umowy na realizacje tych inwestycji podpisano już 30 września 2025 roku. Całość ma kosztować prawie 900 mln euro netto. Prawie 85 proc mają pokryć pieniądze unijne. Nowa trasa będzie naturalnym przedłużeniem polskiego odcinka S1., która na razie kończy się w Zwardoniu.
To szlak ważny dla polskich kierowców. Idzie tędy bowiem ruch tranzytowy z Polski. Słowacka agencja drogowa NDS szacuje, że po otwarciu D3 w rejonie miejscowości Oškerda ubędzie z niej około 12 tys. samochodów osobowych i 6 tys. ciężarówek na dobę. W Radoli, Povinie, Kysuckim Lieskovcu i okolicznych wsiach ma to być około 7 tys. aut osobowych i 5 tys. ciężarowych. Choć to tylko prognozy, liczby robią wrażenie.
Choć prace trwają na wszystkich trzech odcinkach, to żaden nie został dotąd oddany do ruchu. NDS sprawdziła je miesiąc temu. Na odcinku przy Czadcy ruszyły roboty ziemne przy portalu tunelu Horelica i fundamenty pod mosty.
Na finał poczekamy do 2030 roku
Jak podaje słowacka agencja TASR, robota ruszyła od najkrótszego i najtrudniejszego fragmentu. To odcinek między Oszczadnicą a Czadcą. Ma około 5 km i kosztuje 230,4 mln euro netto, czyli mniej więcej jedną czwartą całej inwestycji. Obejmuje drugą nitkę Horelicy. Gdy fachowcy ją skończą, tunel będzie miał osobny przepust dla każdego kierunku.
Za realizację kontraktu odpowiada konsorcjum z udziałem firm Váhostav i Duna Aszfalt. Koniec wszystkich prac zaplanowano na 2030 rok. To samo konsorcjum buduje odcinek Żylina-Brodno-Kysucké Nové Mesto, który liczy 11,2 km. Środkowy, Kysucké Nové Mesto-Oszczadnica, ma 9,6 km i buduje go Skanska SK. Te dwa mają być gotowe rok wcześniej.
Gdy wszystko będzie gotowe, powstanie ciągła trasa D3 od Żyliny do granicy z Polską.
Co mamy u siebie
Po polskiej stronie S1 ma mieć długość około 133 km, od A1 w Pyrzowicach do Zwardonia. Słowackie 26 km to więc mniej więcej jedna piąta tej długości.
Przypomnijmy, obejście Węgierskiej Górki otwarto niemal dokładnie rok temu, 23 października 2025 roku. Ma 8,5 km i dwa tunele, każdy z osobną nitką dla każdego kierunku. Krótszy liczy około 830 m, dłuższy prawie 1000 m. Za kontrakt zapłacono niemal 1,38 mld zł.
W bieżącym miesiącu GDDKiA podsumowała pierwszy rok i podała, że przejechało nim ponad 4 mln pojazdów. Według pomiaru ruchu to prawie 10,5 tys. aut na dobę.
Na samej S1 brakuje już tylko około 10 km między Mysłowicami a Bieruniem. Ten odcinek ma być gotowy w 2027 roku. Polska domknie więc swoją część na dwa, trzy lata przed Słowakami