Muzeum Pamięci Sybiru (MPS) powołane zostało cztery lata temu jako miejska placówka kultury. Wówczas jeszcze w przejściowej lokalizacji w centrum Białegostoku. Jego docelowa siedziba powstała pod koniec 2019 roku, w starych wojskowych magazynach przy ul. Węglowej. Gotowa jest już stała ekspozycja, która ma przedstawiać historię polskiej obecności na Syberii - od carskich zsyłek w głąb Rosji, po represje i zbrodnie sowieckie, w tym deportacje na Wschód.
Władze miasta podkreślają, że placówka w Białymstoku jest "hołdem złożonym Sybirakom i ich rodzinom". Chodzi też o to, że z każdym rokiem ubywa naocznych świadków tej historii, których przeżycia zasługują na upamiętnienie i przekazanie kolejnym pokoleniom.
Oficjalne otwarcie zaplanowano na 17 września, w rocznicę sowieckiej agresji na Polskę. Pierwsi zwiedzający będą mogli oglądać tę ekspozycję od 18 września. W środę ruszyła sprzedaż biletów, zarówno przez internet (stronę internetową placówki), jak i w jej kasie. Oddzielną pulę wejściówek zarezerwowano dla Sybiraków. Wtorki mają być w muzeum dniem tygodnia, w którym można je będzie zwiedzać bezpłatnie, po wcześniejszej rezerwacji biletu.
Jak wynika z informacji uzyskanych w muzeum, bilety - zwłaszcza na pierwsze dni tuż po otwarciu - dobrze sprzedają się. Dodatkową atrakcją w tych dniach będzie możliwość zwiedzania ekspozycji z przewodnikiem w cenie zwykłego biletu.
Budowa Muzeum Pamięci Sybiru była finansowana ze środków resortu kultury oraz budżetu Białegostoku. Stan surowy gmachu kosztował 37 mln zł. Ok. 14 mln zł pochodziło z budżetu ministerstwa. Samo muzeum otrzymało też z resortu kultury - w ramach unijnego programu Infrastruktura i Środowisko - 6,8 mln zł na wykonanie wystawy stałej i wyposażenie.