Według Winnickiego obecnie najważniejszym zadaniem jest odnalezienie mogił 600 zaginionych podczas Obławy Augustowskiej w 1945 r. Jak zaznaczył, jest kilka potencjalnych lokalizacji, obecnie najbardziej prawdopodobną są okolice Grodna na terenie dzisiejszej Białorusi.
Polityk podkreślił, że współpraca w zakresie odnalezienia mogił zaginionych 600 Polaków wraz ze stroną rosyjską jest obecnie zawieszona. „Rosjanie upierają się, że nie mają żadnych nowych materiałów, aczkolwiek stowarzyszenie Memoriał, które zajmuje się tą kwestią w Moskwie, dysponuje odpowiednimi dokumentami. Będziemy się domagali, aby los zaginionych Polaków wyjaśnić i żeby ta sprawa nie pokryła się kurzem historii” – zapewnił Winnicki.
Jak wskazał, pamięć o zaginionych Polakach jest wciąż żywa na Suwalszczyźnie, a poszukiwania trwają od lat 50.
Renata Cytacka dodała, że najważniejsza jest walka o to, by poznać kompletną listę ofiar – ze wskazaniem ich imion i nazwisk. „Na Litwie agresor ze wschodu w dalszym ciągu nie został rozliczony. Nie wiemy, kto dokładnie kolaborował, ponieważ akta są utajnione. Moja organizacja składała projekt lustracyjny, ale jest dalej blokowany w litewskim Sejmie. Chcemy oddać hołd tym, co walczyli o naszą wolność, znając ich imiona i nazwiska” – zaznaczyła.
12 lipca 1945 r. oddziały NKWD oraz Armii Czerwonej rozpoczęły pacyfikację Suwalszczyzny, zwaną też obławą augustowską albo „podlaskim Katyniem”. W jej wyniku zatrzymano tysiące osób, a prawie 600 podejrzewanych o powiązania z AK-owskim podziemiem wywieziono do nieznanego do dziś miejsca. Historycy uważają te wydarzenia za największą po II wojnie światowej niewyjaśnioną dotąd zbrodnię dokonaną na Polakach.