Do zdarzenia doszło w hotelu w centrum Gdyni. We wtorek policja dostała zgłoszenie o agresywnym mężczyźnie, który zaatakował gazem recepcjonistkę i zażądał od niej gotówki. Kiedy nie otrzymał pieniędzy, uciekł z hotelu. Wcześniej podobno został ukarany za palenie papierosów.
Po wyjściu z hotelu mężczyzna wszedł do sklepu, gdzie także próbował dokonać rozboju. Tym razem zaatakował gazem ekspedientkę, ale też niczego nie ukradł.
Policjanci ruszyli za nim w pościg.
Mężczyzna został zatrzymany na ulicy. Nie chciał się wylegitymować
- powiedziała oficer prasowa Komendy Miejskiej Policji w Gdyni Jolanta Grunert.
Kiedy był już w komisariacie, wyszło na jaw, że mężczyzna groził użyciem gazu również w jednej z restauracji w centrum miasta.
Grunert powiedziała w czwartek, że agresor zostanie doprowadzony do prokuratury, gdzie usłyszy zarzuty rozboju. Grozi mu do 12 lat pozbawienia wolności.