Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Rolnicy nie chcieli uwierzyć w koronawirusa wojewody

Zakończyły wszystkie utrudnienia na drogach województwa kujawsko-pomorskiego spowodowane protestami prowadzonymi przez rolników. Akcja polegała na wolnych przejazdach kolumn ciągników i blokowaniu dróg.

Autor:

Łącznie w regionie kujawsko-pomorskim odbyło się osiem protestów. Jako jedne z ostatnich skończyły się protesty: na dk 91 w Łysomicach koło Torunia, na dk 25 pomiędzy Inowrocławiem i Jaksicami, na dk 15 w Lipnicy koło Wąbrzeźna i na dk 25 pomiędzy Mąkowarskiem i Bydgoszczą.

Do dużego zgromadzenia doszło przed Kujawsko-Pomorskim Urzędem Wojewódzkim w Bydgoszczy, na które z Mąkowarska 85 ciągnikami oraz 20 samochodami osobowymi i dostawczymi przyjechało około 120 rolników. Protestujący przedstawili swoje postulaty i oczekiwali przyjścia wojewody. Do zgromadzonych wyszedł jego zastępca Radosław Kempinski, który poinformował, że wojewoda Mikołaj Bogdanowicz przed godziną otrzymał pozytywny wynik badania na obecność koronawiusa.

Kempinski zaznaczył, że wojewoda w piątek spotkał się z liderami protestu i otrzymane postulaty przekazał premierowi i ministrowi rolnictwa, a w zgłaszanej sprawie cen nawozów podjęte zostały rozmowy z prezes Anwilu. Poinformował też, że Bogdanowicz skontaktuje się z liderami protestu telefonicznie. Protestujący nie chcieli uwierzyć w to, że wojewoda jest zakażony i głośno wyrażali swoje niezadowolenie.

Po pewnym czasie doszło do rozmowy telefonicznej wojewody Bogdanowicza z przewodniczącym zgromadzenia. Rolnicy zdecydowali się zakończyć protest, po tym jak wicewojewoda Kempinski przekazał zaproszenie od wicepremiera, ministra rolnictwa i rozwoju wsi Henryka Kowalczyka dla 10-osobowej delegacji na rozmowę 16 lutego w siedzibie resortu.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej