Jak poinformował dyrektor wojewódzkiego szpitala im. Kard. Stefana Wyszyńskiego w Lublinie Piotr Matej, w placówce przebywa obecnie dwóch pacjentów z ranami postrzałowymi w wyniku działań wojennych na Ukrainie.
- To ojciec i córka, którzy uciekając z rodziną samochodem z Ukrainy zostali ostrzelani przez rosyjskich żołnierzy. W wyniku ostrzału zginęła żona, a zarazem matka dzieci. Syn, który jechał również tym samochodem jest leczony w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Lublinie
- dodał dyrektor.
Do Lublina ukraińska rodzina trafiła ze szpitala w Równem, gdzie zostali doraźnie zaopatrzeni przez medyków. - Teraz dwójka dorosłych jest leczona w naszym szpitalu na oddziale ortopedycznym. Jedna osoba jest po zabiegu operacyjnym i przed kolejnym, a druga nie wymagała zabiegu - przekazał Matej dodając, że w szpitalu przebywa obecnie ośmiu pacjentów z Ukrainy, m.in. na oddziale onkologicznym, internistycznym, neurologicznym.
Rzeczniczka Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Lublinie Agnieszka Osińska potwierdziła, że placówka przyjmuje też pacjentów, którzy doznali urazów wojennych na Ukrainie w wyniku ostrzałów.
- Dzieci zaopatrzone były najpierw na Ukrainie, a następnie skierowane na dalsze leczenie do naszego szpitala. Dzieci będą u nas tak długo, jak będzie wymagać tego ich stan zdrowia
- zapewniła Osińska.
Przekazała, że pacjenci uciekający przed wojną na Ukrainie stanowią ok. 10 proc. wszystkich hospitalizowanych. Wśród nich są m.in. pacjenci onkologiczni, dzieci wymagające dializoterapii, a także kontynuacji leczenia z powodu innych schorzeń. - Mamy też dzieci w stanach ostrych, infekcyjnych. Chodzi o zapalenia górnych i dolnych dróg oddechowych - dodała Osińska.
Natomiast na dziecięcym oddziale ratunkowym w Lublinie, pacjenci z Ukrainy stanowią nawet do 20 proc. przyjmowanych osób.
- Każdemu pacjentowi, tak samo jak polskiemu dziecku, udzielana jest adekwatna do stanu zdrowia pomoc medyczna
- zaznaczyła rzeczniczka.
Natomiast Klinika Okulistyki Ogólnej i Dziecięcej Uniwersytetu Medycznego w Lublinie wykonuje zabiegi operacyjne dzieci, które doznały uszkodzenia narządu wzroku w wyniku działań wojennych na Ukrainie. Dzięki współpracy z kliniką okulistyki we Lwowie, do Lublina trafiają już pierwsze dzieci z urazami narządu wzroku.
- Zoperowaliśmy już dziewczynkę z Kijowa, która podczas ucieczki do Lwowa doznała urazu oka. Była to rana rogówki z wypadnięciem również struktur gałki ocznej. Operacja skończyła się bardzo dobrym rezultatem. Przede wszystkim dokonaliśmy rekonstrukcji struktur gałki ocznej, ale też - co jest bardzo ważne - podanie antybiotyków do wnętrza zranionego oka pozwoliło na uniknięcie zapalenia wnętrza gałki ocznej
- powiedział szef kliniki okulistyki prof. Robert Rejdak.
Do lubelskiego ośrodka transportowane są kolejne dzieci z Ukrainy, - Mamy w tej chwili zgłoszenia dzieci, ofiar bardzo ciężkich urazów – oparzeń twarzy, zranień gałki ocznej, a także utraty oka - dodał profesor.
W związku z działaniami wojennymi Klinika Okulistyki Ogólnej i Dziecięcej uczestniczy również w konsultacjach i diagnostyce pacjentów zza wschodniej granicy.
- Udzieliliśmy bardzo dużo konsultacji zdalnych, ponieważ możemy otrzymywać zdjęcia, wyniki badań i inne dane na temat uszkodzeń, urazów narządu wzroku pacjentów z Ukrainy
- sprecyzował prof. Rejdak.