W sejmiku większość ma Zjednoczona Prawica. Za przyjęciem budżetu głosowało 19 radnych, siedmiu przeciw było, czterech wstrzymało się od głosu. Przeciwko głosował klub Koalicji Obywatelskiej, PSL zapowiadało głosowanie "odpowiedzialne i pragmatyczne w poczuciu odpowiedzialności za przyszłość województwa i jego mieszkańców".
Projekt budżetu na 2021 r. pozytywnie zaopiniowała Regionalna Izba Obrachunkowa. Jungerman zaznaczył, że Izba zwraca uwagę na trzymanie dyscypliny finansowej, zwłaszcza w długoletniej perspektywie.
Deficyt ma być pokryty środkami z różnych źródeł. Główne to 38 mln zł kredytu (pierwotnie planowano 47 mln zł kredytu) oraz środki ze spłat wcześniejszych pożyczek, wolnych środków. Dług województwa - na 1 stycznia 2021 r. - ma wynieść 288,7 mln zł.
Nowością w budżecie jest fundusz wsparcia gmin i powiatów, na który ma być przeznaczone nie 10 - jak planowano wcześniej - a 13 mln zł.
Według wcześniej prezentowanych danych np. 38 mln zł będzie przeznaczonych na transport kolejowy, 40 mln zł na remonty na drogach wojewódzkich, a kolejne 67,5 mln zł ma być przeznaczone na wkłady własne do inwestycji na drogach dofinansowanych z UE, 25,5 mln zł na ochronę zdrowia, 75 mln zł na kulturę i ochronę dziedzictwa. Na remont Teatru Dramatycznego samorząd dostał 26 mln zł z rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych.
Marszałek województwa podlaskiego Artur Kosicki (PiS) mówił, że budżet na 2021 r. jest "stabilny i prorozwojowy", nakierowany na inwestycje w "człowieka", bo taki może być najlepszy w związku z kończąca się jedną a zaczynającą nową perspektywą finansową UE, negocjowaniem nowych programów, z których region chce korzystać. Skarbnik poinformował, że środki unijne w tym budżecie stanowią 16,1 proc. w strukturze dochodów.
"Wiecie państwo dokładnie o tym, że jest negocjowana nowa perspektywa unijna i dlatego nie mamy tak dużych wydatków inwestycyjnych, bo ich mieć nie możemy. De facto tworzą się ramy finansowe UE na przyszłe lata i korzystamy tylko i wyłącznie z tego, że realizujemy zobowiązania czy inwestycje unijne, które państwo żeście zapoczątkowali, które uważamy, że były słuszne i je realizujemy"
- mówił marszałek. Dodał, że najważniejsze są inwestycje w ochronę zdrowia, drogi, transport.
Artur Kosicki zaznaczył, że budżet na 2021 r.- jak każdy budżet - będzie się zmieniał, ewoluował, a deficyt "nie jest niczym nadzwyczajnym" i ciężko go na koniec perspektywy finansowej zaplanować. Deklarował jednak, że zarząd województwa będzie tego deficytu "pilnował". Marszałek zapewniał, że budżet jest planowany "roztropnie". "Staramy się, żeby wszystko wyglądało realnie" - mówił marszałek.
Wiceprzewodniczący sejmiku Łukasz Siekierko mówił w imieniu klubu PiS, że budżet pozwoli na powrót na "szybką ścieżkę rozwoju" regionu z zachowaniem bezpieczeństwa, zabezpieczeniem wykonywania zadań o strategicznym, najważniejszym znaczeniu.
Przeciwko przyjęciu budżetu byli radni KO. Przewodniczący tego klubu Karol Pilecki mówił, że nie do przyjęcia jest wysoki deficyt oraz to, że 47 mln zł z tej kwoty ma być pokryte z kredytu. Mówił, że pod względem kwot jest to jeden z najmniejszych budżetów regionu, wiadomo, że bieżące fundusze unijne kończą się. Oceniał, że brakuje jasnych kryteriów, na jakich wsparcie mają dostawać gminy i powiaty, i na to KO się nie zgadza. KO nie poparła także budżetu ze względu na - jak mówił Pilecki - niski poziom inwestycji.
Szef klubu radnych PSL Cezary Cieślukowski zwracał uwagę, że budżet województwa jest za mało elastyczny, bo dochody tylko w 27 proc. to dochody własne województwa, reszta to różne subwencje, "zbiór różnych wpływów". Ocenił, że budżet jest jednym z najskromniejszych w ostatnich latach, budżetem "utrzymania stanu istniejącego, a nie rozwoju". Mówił, że coraz bardziej widać, że o wielu kwestiach dotyczących rozwoju regionu będzie się decydować na szczeblu rządowym, a nie regionalnym, bo wiele funduszy jest centralizowanych.