Rzecznik komendy miejskiej w Bielsku-Białej asp. szt. Roman Szybiak poinformował, że funkcjonariusze po otrzymaniu informacji, iż w jednym z domów w powiecie, mieści się nielegalna plantacja, udali się tam. Wraz z nimi pojechał przewodnik z psem wyszkolonym do odnajdywania narkotyków.
„Na miejscu zastali 22-latka. Mężczyzna na strychu prowadził nielegalną uprawę konopi indyjskich. Posiadał też susz marihuany. Rośliny uprawiane były w specjalnie przygotowanym do tego miejscu, wyposażonym w sztuczne naświetlanie, nawadnianie i wentylację”
– powiedział Szybiak.
W rękach policji znalazły się 22 krzaki konopi indyjskich, z których można było uzyskać blisko pół kilograma gotowego suszu, a także ok. 160 dilerskich porcji marihuany. W mieszkaniu był sprzęt do rozdrabniania, porcjowania i ważenia narkotyków. Czarnorynkową wartość zabezpieczonych środków odurzających policja oszacowała na ponad 25 tys. zł.
„Zatrzymany 22-latek usłyszał już zarzut posiadania i uprawy znacznej ilości narkotyków, za co grozi mu kara nawet do 10 lat więzienia”
– powiedziała Roman Szybiak.