W związku z epidemią koronawirusa w Polsce obowiązuje zakaz zgromadzeń powyżej 50 osób. Rzecznik wielkopolskiej policji mł. insp. Andrzej Borowiak przekazał dziś, że sprawa pierwszomajowego wydarzenia na pl. Wolności w Poznaniu zostanie skierowana do oceny sądu.
- Aktualnie analizujemy zabezpieczone materiały oraz informacje pod kątem organizowania lub przewodniczenia zakazanemu zgromadzeniu
– podał Borowiak.
O godz. 12 w piątek pierwszego maja na pl. Wolności w Poznaniu pojawiło się kilkaset osób. Do udziału w proteście społecznym nawoływali członkowie inicjatywy „Dla Rzeczpospolitej”. Pytany wcześniej o przygotowywaną manifestację prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak (PO) zaprzeczył, by do Urzędu Miasta dotarła jakakolwiek informacja o chęci zorganizowania pikiety.
Część zgromadzonych w piątek osób miała ze sobą flagi Polski i UE. Na przygotowanych transparentach widniały hasła takie jak „Po trupach do władzy”, „Dość łamania Konstytucji”, „Kocham Polskę” czy „Wszyscy razem przeciwko dyktaturze”. Prowadzący pikietę apelowali do uczestników, by ci zachowali dwumetrowy odstęp od innych osób. Policja nie interweniowała.
Rzecznik Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Poznaniu Cyryla Staszewska powiedziała, że sanepid nie prowadzi żadnego postępowania w tej sprawie, bo nie otrzymał na ten temat stosownej informacji od policji.