Dziś wczesnym popołudniem prezes Trybunału Konstytucyjnego, Bogdan Święczkowski ponownie próbował wejść na teren TK. Policja nie wpuściła prezesa TK.
W poniedziałek Bogdan Święczkowski w piśmie skierowanym do KGP gen. insp. Marka Boronia napisał: "żądam natychmiastowego opuszczenia przez policję terenu Trybunału Konstytucyjnego. Ochrona bezpieczeństwa publicznego nie może stanowić pretekstu do naruszenia niezależności konstytucyjnych organów państwa.
Dziś uzurpatorzy podjęli działania, mające wywołać interwencję policji oraz usunięcie miasteczka wolności przed TK.
Prezes TK znów niewpuszczony na teren Trybunału
Bogdan Święczkowski, kolejny dzień z rzędu próbował dostać się na teren TK. Bramy zastawione są jednak metalowymi barykadami ustawionymi przez policję.
Nie mogę dostać się do budynku, którego jestem administratorem. Pomimo tego, że jestem prezesem Trybunału Konstytucyjnego, nikt nie zwolnił mnie z moich obowiązków. A tym bardziej uzurpatorka pani Anna Korwin-Piotrowska, która nie jest sędzią Trybunału Konstytucyjnego, a jednak zasiada w gmachu Trybunału, korzysta z przywilejów sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Znowu mnie chcą wpuścić ci policjanci, którzy tutaj stoją oraz osoby, które także tutaj podejmują decyzje. Niestety nie mogą uważać, że nie poniosą odpowiedzialności karnej. Do widzenia Zobaczymy się za parę miesięcy, ale w innej sytuacji.
– zwrócił się do funkcjonariuszy prezes TK.
Kontynuował: "dowódcy, przypominam państwu, że ja jestem prezesem Trybunału Konstytucyjnego. Wykonujecie obowiązki polecenia uzurpatorów oraz swoich przełożonych, którzy uczestniczą w spisku przeciwko Rzeczpospolitej. Inspektor Boroń najprawdopodobniej dopuszcza się najpoważniejszego przestępstwa, jeżeli chodzi o ustrój Rzeczypospolitej Polskiej".
"Zamach stanu trwa w najlepsze. Uczestniczą w tym funkcjonariusze policji oraz przede wszystkim ci uzurpatorzy, którzy weszli do siedziby Trybunału Konstytucyjnego i chowają się przed nami za siekami oraz policją. Jest to przerażająca rzecz, że to wszystko zdarzyło się za wiedzą, na polecenie najprawdopodobniej rządzących. Weszli od strony KPRM-u olbrzymie siły policji. No cóż, będę próbował w kolejnych dniach"
– podkreślił.
"To nie Zgromadzenie Ogólne, a uzurpacja"
Uzurpatorka Korwin-Piotrowska zwołała na dziś, godz. 15:30 pseudo-Zgromadzenie Ogólne Sędziów TK. Nielegalne działanie skomentował Bogdan Święczkowski.
"Chcę powiedzieć jedno, że w dniu dzisiejszym nie będzie żadnego Zgromadzenia Ogólne sędziów Trybunału Konstytucyjnego. To będzie uzurpacja jakiegoś spotkania towarzyskiego. I te obrady nie mogą wywoływać żadnych skutków prawnych i nie będą wywoływały żadnych skutków prawnych" - wskazał.
Sędzia Sądu Powszechnego być może w przeszłości, pani Piotrowska nie ma żadnych uprawnień, żeby kierować Trybunałem Konstytucyjnym. Gdyby hipotetycznie przyjąć, że mnie tutaj nie ma i nie ma wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego, to Trybunałem kieruje tylko i wyłącznie Stanisław Piotrowicz, sędzia Stanisław Piotrowicz. Zatem to jest podwójna czy potrójna uzurpacja tych ludzi. Pojawiają się jakieś informacje, że oni mają problemy z matematyką, z liczeniem. Od początku funkcjonowania Trybunału Konstytucyjnego kworum do obrad gromadzenia ogólnego to było dziesięciu sędziów. Dlatego się nie odbyło dotychczas zgromadzenie dziesięciu legalnych sędziów, dlatego że jeden z sędziów był chory. Ciekaw jestem, czy dzisiaj się pojawi na zgromadzeniu tych ludzi, które nie jest zgromadzeniem ogólnym. Czy zacznie uczestniczyć w tej uzurpacji, w tym zamachu stanu sędzia Szostek, czy też w dalszym ciągu będzie przebywał na zwolnieniu lekarskim albo odmówi udziału w tym przestępczym działaniu tych ludzi, którzy najprawdopodobniej chcą mnie na stałe odsunąć od kierowania Trybunałem Konstytucyjnym albo zamknąć mnie areszcie śledczym.
– kontynuował Święczkowski.
Na koniec wskazał: "wola narodu i chęć strzeżenia konstytucji, co wynika z roty ślubowania sędziego Trybunału Konstytucyjnego, nie pozwala mi ulec. Nie pozwala mi podwinąć ogona. Będę walczył do końca, Szanowni Państwo, o prawdę, o Rzeczpospolitą i o państwa jako przedstawicieli narodu polskiego".