Prezes PiS na początku wystąpienia podkreślił, że wybory, które odbędą się 15 października będą szczególne.
"Ich stawka jest szczególna, niektórzy, w tym i ja, porównują je z wyborami z '89 roku"
- powiedział. Stwierdził, że decyzja, którą podejmą wówczas Polacy, to "będzie decyzja odnosząca się, w całym tego słowa znaczeniu, do naszej przyszłości, do odpowiedzi na pytanie: jaka ona będzie".
✅ 15 października wybierz #PiS! Zwyciężymy!#BezpiecznaPrzyszłośćPolaków pic.twitter.com/Pa94PDiSU4
— Prawo i Sprawiedliwość (@pisorgpl) August 26, 2023
Zaznaczył, że politycy mogą opowiadać różne rzeczy, "można opowiadać najróżniejsze historie. Można białe nazywać czarnym, czarne - białym, ale jeśli chodzi o czyny, o to, co się rzeczywiście zrobiło, to tutaj oszukiwać nieporównanie trudniej i jeśli porównamy dwa ośmiolecia, to nasze, które właśnie się kończy i to, które było przedtem - ośmiolecie rządów PO i PSL-u, to wydaje się, że wynik tego porównania, powtarzam - jeżeli chodzi o czyny, to wynik jest zupełnie oczywisty" - powiedział.
Przypomniał - w kwestii bezpieczeństwa RP, że już w 2008 roku, polscy politycy powinni wiedzieć, że z krajem Władimira Putina się interesów nie robi.
Już mieliśmy dowody, zupełnie bezpośrednie, że Rosja jest państwem agresywnym, jest państwem skłonnym do używania siły w stosunku do innych państw dla realizacji swoich celów, swoich ambicji i to trzeba powiedzieć - ambicji imperialnych, że to, co w Tbilisi powiedział mój świętej pamięci brat, że Rosjanie uważają, że wszystkie narody wokół nich mieszkające powinny im podlegać, to jest prawda. To były wydarzenia w Gruzji w sierpniu 2008 roku, to było takie wielkie bardzo już znaczące ostrzeżenie
– przypomniał.
Dodał, że opozycja zamiast wyciągnąć z tego wnioski i wzmacniać bezpieczeństwo RP oraz rozwijać relacje z sojusznikami, "to było dokładnie odwrotnie. Zaczęli zmniejszać naszą armię, ograniczać jej obecność w różnych częściach Polski, ale w szczególności na wschodzie i zaczęła obowiązywać doktryna, o której zresztą mówiono już wcześniej, że Polska powinna być broniona, gdyby została zaatakowana ze wschodu na linii Wisły" - zaznaczył. Prezes PiS podkreślił, że dla Platformy Obywatelskiej prawda ich rządów na temat bezpieczeństwa, to sprawa kompromitująca.