Dron przeprowadził autonomiczne kołowanie, a następnie wzbił się w powietrze. Po pokonaniu wyznaczonej trasy lądował autonomicznie. Ten dziewiczy lot MQ-25, trwający ponad dwie godziny, miał na celu przetestowanie podstawowych układów sterowania i sprawdzenie łączności z naziemną stacją kierowania. Loty mogły zostać przeprowadzone gdyż MQ-25, znany również pod nazwą T-1 bądź Tail 1, przeszedł udane testy naziemne, po których otrzymał certyfikację od Federalnej Administracji Lotnictwa (FAA).
Warto przypomnieć, że w sierpniu ub.r. Boeing otrzymał kontrakt wart 805 mln dolarów na prace projektowe, rozwojowe, produkcje przetestowanie, weryfikację, certyfikację i dostawę oraz zapewnienie wsparcia dla czterech MQ-25. Program bezzałogowych cystern powietrznych zakłada w dalekosiężnej perspektywie zakup 72 MQ-25 Stingray za kwotę 13 mld dolarów.
MQ-25 Stingray wykorzystywany będzie jako latająca bezzałogowa cysterna operująca z lotniskowców należących do Marynarki Wojennej Stanów Zjednoczonych. Dzięki działaniu MQ-25 Stingray, znacząco wydłużony zostanie zasięg operacyjny oraz zdolności myśliwców Boeing F/A-18 Super Hornet, Boeing EA-18G Growler oraz Lockheed Martin F-35C.