Pokrzywa powiedział, że strażacy zostali wezwani wieczorem do pożaru niezamieszkałego obiektu w Skoczowie na Śląsku Cieszyńskim. Po ugaszeniu ognia ratownicy weszli do środka, gdzie znaleźli zwłoki. Sprawę bada prokuratura.
Późnym wieczorem ogień strawił także mieszkanie na parterze bloku w Brzeszczach w zachodniej Małopolsce. Powstało bardzo duże zadymienie na klatce schodowej. Strażacy ewakuowali mieszkańców trzypiętrowego budynku. Ustawili namiot, by mogli się oni schronić przez chłodem.
„Całkowicie spłonęło mieszkanie na parterze. Osobę, która tam mieszkała, do swojego domu zabrała córka. Część ewakuowanych uskarżała się na kłopoty z oddychaniem. Podano im tlen. Nikt nie potrzebował jednak pomocy w szpitalu”
– powiedział oficer dyżurny oświęcimskiej straży.
Po sprawdzeniu i przewietrzeniu budynku mieszkańcy wrócili do siebie.
Akcja zakończyła się przed północą. Uczestniczyło w niej 35 strażaków. Przyczyny pożaru ustali policja.