Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Porażka Wielichowskiej na Dolnym Śląsku. Protest nic nie zmienił [ZOBACZ]

Wewnętrzne wybory w Koalicji Obywatelskiej zakończyły się bez zmian w wynikach mimo zgłoszonych protestów, w tym najgłośniejszego na Dolnym Śląsku. Monika Wielichowska, która przegrała tam walkę o kierowanie strukturami różnicą sześciu głosów, kwestionowała m.in. tajność głosowania. Komisja uznała część jej zastrzeżeń, ale nie dopatrzyła się wpływu uchybień na rezultat wyborów.

Autor:

Wewnętrzne wybory w Koalicji Obywatelskiej trwają od połowy stycznia. 8 marca działacze ugrupowania ponownie powierzyli funkcję przewodniczącego Donald Tusk, który jako jedyny kandydat uzyskał 97 proc. głosów. W tym samym czasie wyłoniono również szefów struktur powiatowych i regionalnych. W trzech regionach — na Dolnym Śląsku, Podkarpaciu i Lubelszczyźnie — pojawiły się jednak protesty dotyczące wyników.

Jak przekazała w rozmowie z Polską Agencją Prasową wicemarszałek Sejmu Dorota Niedziela, pełniąca funkcję komisarza wyborczego KO, wszystkie skargi zostały już rozpatrzone. Część z nich uznano za zasadne, jednak nie wpłynęły one na ostateczne wyniki głosowań.

Protesty odrzucone. Jeden z nich złożyła Wielichowska

Na Dolnym Śląsku o kierowanie strukturami rywalizowali Michał Jaros oraz Monika Wielichowska, która przegrała różnicą sześciu głosów i złożyła protest, wskazując na brak pełnej tajności głosowania. Komisja wyborcza przyznała, że w jednym z lokali przez krótki czas mogło dojść do naruszenia tej zasady, jednak sytuację szybko skorygowano. Skarga została uwzględniona, ale uznano, że nie miało to wpływu na wynik.

Na Podkarpaciu zwyciężył Paweł Kowal, pokonując Joanna Frydrych. W tym przypadku uwzględniono pojedyncze zastrzeżenia dotyczące procedury dopuszczania do głosowania, jednak również tutaj nie wpłynęło to na rezultat.

Z kolei w województwie lubelskim Marta Wcisło wygrała z Michał Krawczyk. Zgłoszony protest miał charakter proceduralny i został odrzucony.

Co dalej? 

We wszystkich trzech regionach kandydaci, którzy przegrali wybory, weszli do zarządów. Wielichowska objęła funkcję pierwszej wiceprzewodniczącej na Dolnym Śląsku. Jak podkreślił Jaros, udało się pogodzić różne środowiska i frakcje w partii. Niedziela zaznaczyła natomiast, że po okresie rywalizacji przyszedł czas na współpracę, a udział kontrkandydatów w zarządach to nieformalna zasada obowiązująca w ugrupowaniu.

Kolejnym etapem będzie posiedzenie Rady Krajowej, które ma odbyć się po świętach, choć jego dokładny termin nie został jeszcze ustalony. Organ ten wybierze m.in. wiceprzewodniczących KO — zgodnie ze statutem może ich być maksymalnie 15 — a także sekretarza generalnego i skarbnika. Kandydatury na te stanowiska wskaże Donald Tusk.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej