W sondażu SW Research zapytano respondentów: „Czy uważasz, że obecna władza ma podstawy prawne, by próbować dokonać rewolucji w Trybunale Konstytucyjnym?”.
Odpowiedzi nie pozostawiają wiele miejsca na interpretację. Aż 47,8 proc. ankietowanych uważa, że rząd Donalda Tuska nie ma podstaw prawnych do wprowadzania zmian w Trybunale Konstytucyjnym.
Odmiennego zdania jest 33,1 proc. badanych. Kolejne 19,1 proc. nie potrafiło jednoznacznie ocenić działań władz.
Najbardziej krytyczni są Polacy w średnim wieku
Interesująco przedstawiają się również wyniki z podziałem na grupy wiekowe. Największy sceptycyzm wobec działań rządu widać wśród osób w wieku od 35 do 49 lat. W tej grupie aż 56,9 proc. respondentów uważa, że władze nie mają podstaw prawnych do przeprowadzania zmian w Trybunale Konstytucyjnym. Przeciwnego zdania jest 25 proc., a 18,1 proc. nie ma wyrobionej opinii.
Inaczej sytuacja wygląda wśród najstarszych ankietowanych. W grupie osób powyżej 50. roku życia 41,1 proc. uważa, że rząd ma podstawy prawne do podejmowanych działań. Przeciwnego zdania jest 38,4 proc. badanych, natomiast 19,6 proc. nie potrafiło wskazać odpowiedzi.
Siłowe przejęcie TK
W piątek 30 października 2026 roku doszło do siłowego przejęcia kontroli nad Trybunałem Konstytucyjnym przez osoby wybrane do TK przez obecną większość sejmową. Do budynku przedostały się tylnym wejściem, przez teren Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Zgodę na przejście wydał szef KPRM Jan Grabiec. W działaniach uczestniczyli również funkcjonariusze policji i Służby Ochrony Państwa.
We wtorek 3 listopada Anna Korwin-Piotrowska, która ogłosiła się "osobą zastępującą prezesa TK", zwołała spotkanie przedstawiane jako "Zgromadzenie Ogólne Sędziów Trybunału Konstytucyjnego". Uczestnicy przegłosowali stwierdzenie kworum i przyjęli uchwały, mimo że na sali nie było wymaganych dziesięciorga sędziów, czyli dwóch trzecich konstytucyjnego składu TK.