"Pokaz bardzo mi się podobał. Widziałem już strażaków przy pracy, ale tak blisko to po raz pierwszy. Nie wiedziałem, czego się spodziewać, ale bardzo mi się podobało"
– powiedział kolonista Antoni Krajewski z Jasła.
Krzysztofowi Darażowi z Trzcinicy zawód strażaka bardzo się podoba, ale wie, że to ciężka i niebezpieczna służba. "Strażacy często ryzykują własne życie" – podkreślił.
Rzecznik cieszyńskich strażaków st. kpt. Michał Pokrzywa powiedział, że to wyjątkowy dla nich dzień. - Zostaliśmy zaproszeni przez panią prezydentową, żeby odwiedzić dzieci uczestniczące w zorganizowanej przez nią półkolonię w "zameczku". Przygotowaliśmy warsztaty, podczas których pokazaliśmy dzieciom, czym na co dzień się zajmujemy – powiedział.
Ratownicy prezentowali m.in. techniki ewakuacji osób z dużych wysokości przy użyciu drabiny, a także gaszenia pożarów. "Z samochodu gaśniczego dzieci lały wodę. Ich zadaniem było przewrócić pachołki" – powiedział Pokrzywa.
Strażacy zaprezentowali nowoczesny sprzęt, w tym quada i łódź. "Ten sprzęt pokazuje specyfikę naszego terenu – są u nas akweny wodne oraz góry" – dodał rzecznik.
Strażacy pokazywali też na fantomie, jak należy udzielić pierwszej pomocy. Przypomnieli o telefonie alarmowym 112.
Dużo radości najmłodszym sprawiła suczka Ira. To labrador retriever, który pomaga strażakom-ochotnikom z Mnicha w poszukiwaniach ludzi. "Ten piesek podoba mi się najbardziej, ale też quad, łódź i strażackie stroje. (…) Cieszę się, że jest taki, bo możemy się czegoś nauczyć i dowiedzieć o rzeczach, które należy przestrzegać" – powiedział kolonista Miłosz Koszarski z Bliznego.
W Wiśle od soboty goszczą dzieci z 36 rodzin poszkodowanych wskutek czerwcowej powodzi na Podkarpaciu. Są wieku od 7 do 14 lat. Z inicjatywą organizacji wypoczynku wyszła Pierwsza Dama Agata Kornhauser-Duda. Wyjazd został przygotowany wspólnie przez Kancelarię Prezydenta RP oraz władze województwa podkarpackiego.
Dzieci przebywają w kompleksie budynków związanych z rezydencją prezydenta RP na Zadnim Groniu w Wiśle. Ich pobyt potrwa do 1 sierpnia. W tym czasie poznają Beskidy i Śląsk. Odwiedzą Istebną i Koniaków, a w Ustroniu wyjadą kolejką na górującą nad miasteczkiem Czantorię. Weszli już na Stożek i Baranią Górę. Zwiedzą Stadion Śląski w Chorzowie, będą bawiły się w Parku Śląskim oraz zobaczą największe atrakcje Śląskiego Ogrodu Zoologicznego.
W wyjazd zaangażowane jest też Biuro Bezpieczeństwa Narodowego. Zapewniło ono uczestnikom kolonii spotkania ze strażakami, policjantami oraz ratownikami GOPR. Z kolonistami spotka się Adam Małysz.
Dzieci przed wyjazdem otrzymały wyprawki, które udało się zorganizować dzięki wsparciu sponsorów. W plecakach znalazły się m.in. bidony, latarki, czapki, naturalne kosmetyki, woda mineralna, ręczniki, koszulki, środki czystości, do tego puzzle oraz gry planszowe. Pracownicy rzeszowskiego urzędu marszałkowskiego zebrali 2 tys. zł na „kieszonkowe” 2 tys. zł. Upominki przygotowały także MON oraz Polska Grupa Zbrojeniowa, PGNiG, Orlen i Kancelaria Prezydenta. Wyjazd dzieci wsparło województwo śląskie i miasto Wisła.