Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Podlaskie samorządy deklarują pomoc w walce z pożarem

Wsparcie strażaków i innych służb, które są zaangażowane w akcję gaszenia pożarów w Biebrzańskim Parku Narodowym, zadeklarował samorząd województwa podlaskiego. Natomiast powiat białostocki chce przekazać pomoc finansową starostwu monieckiemu, na którego terenie znajduje się Biebrzański PN.

Autor:

Pożar w tzw. basenie środkowym Biebrzańskiego Parku Narodowego, z przerwami trwa od niedzieli; jak szacowali pracownicy parku - w środę rano obejmował już blisko 4 tys. hektarów. Wyliczenia te oparto o informacje od służb pracujących na miejscu, dane z dronów i zdjęć satelitarnych. Natomiast według strażaków, powierzchnia pożaru może być nawet o 2 tys. ha większa - powiedział rzecznik podlaskiej straży pożarnej Tomasz Gierasimiuk.

W związku z trudną sytuacją w parku swoją pomoc oferują różne służby, ale też samorządy. "Marszałek Artur Kosicki wraz z zarządem województwa podlaskiego wesprą strażaków i inne służby, które są zaangażowane w akcję gaszenia ognia" - poinformowała w komunikacie rzeczniczka marszałka województwa podlaskiego Izabela Smaczna-Jórczykowska. W ramach tego wsparcia, do strażaków trafi dziennie ponad 150 posiłków oraz woda.

Smaczna-Jórczykowska zapowiedziała też, że na czwartkowym posiedzeniu zarząd województwa "podejmie dalsze decyzje dotyczące wsparcia jednostek Ochotniczych Straży Pożarnych, które walczą z żywiołem".

Pomoc finansową zadeklarował też powiat białostocki. Starostwo Powiatowe przekaże 20 tys. zł powiatowi monieckiemu (na którego terenie znajduje się Biebrzański Park Narodowy) na walkę z ogniem i likwidację skutków pożaru. "Uważamy że trzeba pomóc, bo zarówno przyroda jak i bezpieczeństwo ludzi są bardzo ważne" - powiedział cytowany w przesłanym komunikacie starosta Jan Perkowski.

Biebrzański PN napisał do miłośników Biebrzy na swoim profilu na Facebooku, że stara się skoordynować taką pomoc jak np. żywność dla służb, które pracują przy gaszeniu pożaru i inną pomoc rzeczową. Podkreślił przy tym, że nie patronuje żadnym zbiórkom finansowym na różnych portalach w internecie i nie jest ich organizatorem. Sam poinformował wcześniej, że wpłat można dokonywać bezpośrednio na specjalne konto Biebrzańskiego Parku Narodowego.

W środę, w kolejnym dniu akcji gaśniczej i innych działaniach biorą udział strażacy zawodowi i ochotnicy, pracownicy parku narodowego i lasów państwowych, żołnierze WOT, okoliczni mieszkańcy; pomagają też samorządowcy. Obecnie w akcji bierze 37 zastępów straży pożarnej, blisko 190 strażaków, a także blisko 60 żołnierzy WOT - powiedział Tomasz Gierasimiuk. Na miejsce przylatują też dromadery gaśnicze Lasów Państwowych, wykorzystywany jest też ciężki sprzęt jak ciągniki lokalnych mieszkańców.

Działania w środę po południu prowadzone są - jak informuje straż pożarna - w rejonie miejscowości w powiecie monieckim: Goniądz, Wólka Piaseczna i Grzędy oraz w powiecie grajewskim w rejonie miejscowości Kapice, a także na drodze między Goniądzem a Wólką Piaseczną. Gierasimiuk ocenił, że wieje dość silny wiatr, jego kierunek jest zmienny.

W ciągu dnia pożar mógł stanowić zagrożenie dla zabudowań w Goniądzu. Gierasimiuk powiedział, że miejscowość od pożaru dzieli rzeka i było zagrożenie, iż ogień przedostanie się na drugą stronę po suchym trzcinowisku. Rzecznik dodał, że kilka zrzutów wody z dromaderów pomogło opanować ogień i sytuacja w tym miejscu - jak podkreślił - "jest w miarę opanowana".

Do pożarów w Biebrzańskim Parku Narodowym dochodzi rokrocznie, zwykle nie przekraczają one jednak łącznie powierzchni 200 ha w ciągu jednego roku, ale tak dużych jak obecny, nie notowano od kilkunastu lat. Np. w 2002 roku, gdy pożary torfowisk nad Biebrzą były określane jako rekordowo duże, spłonęło łącznie 2,5 tys. hektarów. Prawie wszystkie pożary na tym terenie, to umyślne lub nieumyślne podpalenia, np. podczas wypalania traw, które jest karalne.

Biebrzański PN jest największym polskim parkiem narodowym, zajmuje powierzchnię ok. 59 tys. ha. Chroni cenne przyrodniczo obszary bagienne. Jest ostoją wielu rzadkich gatunków, zwłaszcza ptaków wodno-błotnych i łosia.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane