Dziś wieczorem Sejm odrzucił projekt nowej ustawy covidowej dotyczącej testowania w kierunku zakażenia koronawirusem. "Za" odrzuceniem ustawy zagłosowało 253 posłów, w tym niemal wszyscy posłowie opozycji oraz 23 posłów z klubu PiS. Innych 37 przedstawicieli klubu Prawa i Sprawiedliwości wstrzymało się od głosu. Wcześniej odrzucenie projektu zarekomendowała komisja zdrowia.
Podczas briefingu prasowego po głosowaniu, wicerzecznik PiS, Radosław Fogiel, podkreślił, że w tej kwestii nie było w klubie dyscypliny.
- Dzisiejsza decyzja jest demokratyczną decyzją parlamentu. My, jako PiS, przedstawiliśmy takie rozwiązanie, efekt jest, jaki jest. Poprzednie rozwiązanie [tzw. lex Hoc], było krytykowane, bo rzekomo miało być pozbawione "ostrza". Teraz mieliśmy krytykę, że jest to ustawa zbyt daleko idąca, chociaż żadnych "przymuszających" rozwiązań nie było. Była za to zasada wolności łączącej się z odpowiedzialnością
- powiedział Fogiel.
Rzecznik PiS, Anita Czerwińska stwierdziła, że głosowanie - zarówno w Sejmie, jak i w komisji zdrowia - "jest niezbitym dowodem na to, że opozycja nie chce dyskutować nad rozwiązaniami, które pomogą zwalczać pandemię".
- Przedstawiliśmy projekt, zachęcaliśmy, by pracować, poprawić. Opozycja nie dopuściła do tego, by rozmawiać o poprawkach
- dodała.
- Za to, jak będzie wyglądać walka z pandemią, odpowiada cała klasa polityczna i posłowie opozycji nie są z tego zwolnieni. Widać, jak wygląda to w innych państwach Europy, gdzie opozycja w sposób mądry i dojrzały wspiera rozwiązania. Wszystkie nasze rozwiązania są atakowane. Opozycja wykorzystuje epidemię w celach politycznych i to jest dla nas niedopuszczalne - stwierdziła Czerwińska.