Mariusz Błaszczak odniósł się do przemówienia prezydenta Dudy.
„Część z tych narodów, które tworzyły I Rzeczpospolitą jest w UE i NATO. To zaproszenie Ukrainy do tego, aby przystąpiła do UE i NATO, zabiegał o to śp. prezydent Lech Kaczyński” – mówił minister.
Przypomniał słynny szczyt w 2009 roku NATO w Bukareszcie.
„Tam ze względu na opór Niemiec ta perspektywa wejścia Ukrainy do NATO się oddaliła, a więc tak, tworzymy pewną wspólnotę, to wspólne nasze dziedzictwo. Wczoraj obchodziliśmy rocznicę uchwalenia Konstytucji 3 maja. Ta Konstytucja dotyczyła narodów, które żyły w I RP. Mamy do czego się odwołać. Dzisiaj część tych narodów jest w UE i w NATO i bardzo mocno wspieramy Ukrainę na drodze do przystąpienia do tych wspólnot”
– powiedział.
Szef MON ocenił, że Donald Tusk konsekwentnie uzależniał Polskę od Rosji.
Przecież to nie jest tak, że jesteśmy skazani na właśnie taką sytuację. Jeżeli tylko będziemy prowadzili ambitną politykę, a taką politykę prowadził śp. profesor Lech Kaczyński, to możemy odnieść sukces, a tym sukcesem będzie bezpieczna Polska. Jeżeli będzie to polityka taka, jak w wydaniu PO-PSL, to niestety, wtedy bezpieczeństwo nam się oddala. Bo przecież to Donald Tusk konsekwentnie uzależniał nas, Polskę uzależniał od Rosji
– zaznaczył.
"Ta polityka resetu związana właśnie z tymi wyjazdami Tuska, przecież pierwszy wyjazd do państw położonych poza UE to był do Moskwy. Najpierw pojechał do Moskwy, potem do Kijowa. To było ponad 1,5 miesiąca odległości w czasie, właśnie to wszystko co związane jest z kontraktem gazowym, Jamałem, czyli drugą, kolejną wersją kontraktu gazowego, opóźnienie w budowie terminala w Świnoujściu, gazowego czy też w ogóle zaprzepaszczenie budowy Baltic Pipe, czyli połączenia gazowego między Norwegią a Polską" – dodał Błaszczak.
Minister odniósł się do liczebności i stanu polskiej armii.
W odróżnieniu od rządu koalicji Platformy Obywatelskiej - Polskiego Stronnictwa Ludowego, my powołujemy nowe jednostki wojskowe. Oni likwidowali. PO-PSL likwidowała jednostki wojskowe właśnie na wschodzie naszego kraju. Polska należy do liderów w NATO jeżeli chodzi o wysokość przeznaczonego budżetu na obronność. To jedyna realna metoda prowadząca do tego, żeby osiągnąć cel. Ten cel nazywa się odstraszanie
– podkreślił.
Zaznaczył, że wcześniej, „za rządów koalicji PO-PSL, można było powiedzieć tak, że na dużym stadionie zmieściłoby się Wojsko Polskie”.
Dziś już mamy, w porównaniu z rokiem 2015, dużo więcej Wojska Polskiego, a będzie jeszcze więcej. Ustawa o obronie ojczyzny, nowy mechanizm naboru do Wojska, czyli służba dobrowolna, służba zasadnicza, to jest droga prowadząca do tego, żeby Wojsko Polskie było silne, a silne WP oznacza bezpieczną Polskę
– dodał.