Na terenie kupionej przez MZA zajezdni autobusowej znajduje się instalacja do tankowania autobusów gazem. Jak wiadomo, należy ona do Omne Energia, a wcześniej do rosyjskich właścicieli. To ta spółka została kupiona za 3 złote. Skąd taka symboliczna kwota?
Kwota może tylko wydawać się symboliczna. Faktycznie, w momencie zawierania umowy kupna, czyli we wrześniu 2024 roku poprzedniczka Omne Energia była w fatalnej sytuacji biznesowej. Od momentu wpisania na listę sankcyjną firma nie mogła kupować gazu z terminalu w Świnoujściu, nie mogła też sprzedawać gazu swoim klientom, nie mogła zarabiać na swojej infrastrukturze. Jednak zgodnie z przepisami musiała utrzymywać swoje urządzenia do przetwarzania gazu w formę gazową, zainstalowane u klientów, wykonywać przeglądy, zatrudniać do tego ludzi. Kosztowało to ponad dwadzieścia milionów złotych rocznie. Miesiąc po miesiącu, zbliżał się moment, w którym spółka musiałaby ogłosić bankructwo. Dwie niezależne, profesjonalne wyceny pokazały, że już w pierwszym kwartale 2024 roku była ona warta zero złotych, a audytor ostrzegał, że nie będzie mogła spłacić swoich zobowiązań najpóźniej w 2025 roku. To znacząco odbiega od rzekomej „wielomilionowej wartości”, o której pisały media.
Infrastruktura, kontrakty, pieniądze na kontach są jednak coś warte, a wasza infrastruktura mogła zarabiać. Widać to na przykładzie zajezdni autobusowej na ul. Płochocińskiej, gdzie znajduje się instalacja do tankowania autobusów gazem.
Infrastruktura oraz środki na koncie miały pewną wartość, choć była to tylko wartość nominalna. Spółka nie mogła na nich zarabiać, sprzedać, a tym bardziej transferować zysków.
Dlaczego? Bo ustawa sankcyjna została skonstruowana tak, że jakikolwiek przesyłanie pieniędzy do Rosji było niemożliwe, a rosyjscy właściciele nie mogli również tych pieniędzy wypłacić w kraju. Zostały one w Polsce skutecznie i trwale zamrożone. W tym czasie, w 2023 i 2024 roku, spółka pozostawała pod nadzorem Ministerstwa Finansów i Krajowej Administracji Skarbowej, które sprawdzały, czy dokonywane przelewy idą na pewno na pensje pracowników i utrzymanie urządzeń. Poprzedniczka Omne Energia nie mogła przynosić poprzednim właścicielom jakichkolwiek zysków.
Z punktu widzenia grupy polskich pracowników był to ważny argument do podjęcia rozmów z właścicielami o przejęciu spółki, do jej faktycznej polonizacji.
"Gazeta Polska" ujawniła niedawno, że obecny wiceprezes Omne Energia w przeszłości był wiceszefem firmy CP Energia, która w minionej dekadzie współpracowała biznesowo z Gazpromem. Czy tamta współpraca może rzutować na obecną działalność firmy Omne Energia? Czy Omne Energia posiada teraz jakiekolwiek związki z firmami rosyjskimi, białoruskimi lub obywatelami tych krajów?
To ważne pytanie i dobre miejsce na jasną, pełną odpowiedź. Omne Energia nie posiada żadnych umów z firmami lub innymi podmiotami z Rosji lub Białorusi. Spółka pracownicza – właściciel Omne Energia - nie posiada żadnych umów lub powiązań z Rosją lub Białorusią.
Zarówno zarząd, rada nadzorcza, jak i beneficjenci rzeczywiści, są obywatelami Polski z rezydencją podatkową w naszym kraju i nie posiadają związków lub umów z podmiotami z Rosji lub Białorusi.
Zgodnie z przepisami obowiązującej ustawy sankcyjnej spółka nie sprowadza gazu z Rosji ani nim nie handluje. Spółka działa zgodnie z obowiązującymi przepisami, w takich samych realiach rynkowych jak nasza konkurencja. Wierzę, że LNG zostanie objęte kolejnym pakietem sankcji na poziomie Unii Europejskiej. Trzy lata po zbrodniczej napaści Rosji na Ukrainę Europa powinna przestać importować LNG z tamtego kierunku, zwłaszcza że są alternatywy – chociażby Katar, USA, Algieria czy Norwegia.
Jednak - jak pan wie - do czasu inwazji na Ukrainę i nałożenia sankcji na Rosję handel rosyjskim gazem ziemnym był w Polsce legalny. Sprowadzały go państwowe przedsiębiorstwa, a małe firmy importowały LNG. Inne importowały gaz LPG. Działo się to niezależnie od opcji politycznej kierującej krajem.
Rynek gazu od dziesięcioleci był związany z importem tego surowca ze wschodu. Ale to już historia, taką mam przynajmniej nadzieję.
Więc tak, obecny wiceprezes Omne Energia był w latach 2007-2010 wiceszefem spółki CP Energia. Ale to nie rzutuje w jakikolwiek sposób na bieżącą działalność Omne Energia.
Po raz pierwszy władze spółki Omne Energia złożyły wniosek o wykreślenie z listy sankcyjnej MSWiA w 2023 roku? Jak wówczas motywowano ten wniosek?
Od lutego 2022, kiedy Rosja napadła na Ukrainę, jako pracownicy spółki w funkcji członków zarządu próbowaliśmy podjąć rozmowy o zakupie spółki. Sondowaliśmy ich różnymi argumentami, a sami byliśmy wstrząśnięci wydarzeniami, o których donosiły media i opowiadali nasi ukraińscy współpracownicy. Poprzedni właściciele nie zamykali się na możliwość sprzedaży, jednak rozmowy stały w miejscu. Z dzisiejszej perspektywy wydaje mi się, że chcieli przeczekać etap wojny, a w nieokreślonej przyszłości wrócić do robienia interesów. Wpisanie spółki przez MSWiA na listę sankcyjną skutecznie zablokowało taką możliwość.
Pierwszy wniosek o wykreślenie z listy sankcyjnej spółka złożyła nie spełniwszy wszystkich wymogów formalnych – nikt nie wiedział wtedy jak taka procedura wykreślenia w praktyce przebiega. Jako managerowie chcieliśmy dać sygnał właścicielom, że jesteśmy zdeterminowani, aby odkupić Omne Energia. Wniosek odrzucono, dzięki czemu Rosjanie dostali sygnał, że nie odzyskają tych aktywów. Mieli do wyboru sprzedać spółkę lub ogłosić bankructwo. Zgodnie z przewidywaniami biegłych stałoby się w 2025 roku. Z ich perspektywy Omne Energia była teraz rosnącym problemem, a nie „spółką o wielomilionowej wartości”.
Skąd pochodzi gaz dostarczany przez Omne Energia do jej wszystkich klientów? Jak wyglądało to przed 2023 rokiem?
Spółka rozpoczęła dywersyfikację dostaw gazu jeszcze przed napaścią Rosji na Ukrainę. Przez osiem lat, 2016-2023, jedynie 30 proc. całości naszych dostaw było zrealizowane z kierunku rosyjskiego.
Obecnie, w 2025 roku, gaz dostarczany przez Omne Energia do jej wszystkich klientów pochodzi z Terminalu LNG im. Lecha Kaczyńskiego w Świnoujściu, gdzie sprzedawcą jest Grupa Orlen lub pochodzi od autoryzowanych firm handlowych, które posiadają dokumenty pochodzenia surowca.
Omne Energia działa zgodnie z polskim i międzynarodowym prawem, w szczególności, jeśli chodzi o kierunki i bezpieczeństwo dostaw.