Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego poinformowało w poniedziałek o odwołaniu dotychczasowego dyrektora Centrum Sztuki Współczesnej Piotra Bernatowicza, powołanego w 2020 r. Odwołania dokonano w trakcie trwania kadencji Bernatowicza.
- W trakcie kadencji, bezprawnie, bez żadnego uzasadnienia, bo to uzasadnienie, które znajduje się w akcie odwołania jest niepoważne, a przede wszystkim niezgodne z prawem. Zgodnie z polskim prawem odwołać dyrektora instytucji kultury można tylko w związku z poważnym naruszeniem prawa i to w państwie praworządnym, jak wszyscy wiemy, musi stwierdzić sąd. Natomiast dyrektor Bernatowicz jest już dwudziestym dyrektorem instytucji kultury, który jest odwoływany w sposób siłowy
- powiedział były minister kultury, Piotr Gliński.
Dodał, że polska kultura po przejęciu rządu przez koalicję 13 grudnia to nie tylko czystki personalne, ale także "niszczenia instytucji poprzez pozorowane, fikcyjne, łączenia tych instytucji, żeby pozbyć się dyrekcji, czy też poprzez cięcia budżetowe".
- I to także w atmosferze nieprawdziwych informacji czy wręcz kłamstw, jak to było na przykład z Instytutem Mickiewicza gdzie mówiono, że po kontroli zmniejszono budżet o 50 milionów. Budżet został zmniejszony zanim weszła kontrola do instytucji. Ta dewastacja polskiej kultury trwa od pół roku
- przekazał Gliński.
- Nie będzie można mówić o autonomiczności, o rozwoju, o kreatywności, bo czynnik polityczny będzie za każdym razem ingerował, kiedy będzie tylko chciał. Taką sytuację niestety mamy w Polsce - dodał.
Za wystawianie takich obrazów Ignacego Czwartosa, przypominających o polskim losie, historii, ale także współczesności!, uśmiechnięty rząd Tuska wyrzucił bezprawnie, w trakcie kadencji, dyrektora Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski Piotra Bernatowicza. 1/2 pic.twitter.com/noLFpgDkzl
— Piotr Gliński (@PiotrGlinski) June 25, 2024
Konferencja prasowa PiS https://t.co/dCOuQrSj1A
— Prawo i Sprawiedliwość (@pisorgpl) June 25, 2024